Cytat dnia. Tadeusz Różewicz: trzeba się z tym zgodzić, że Bóg…
Jedną z prób odpowiedzi poety na pytania o istnienie (lub nieistnienie) Boga jest jego wiersz "nauka chodzenia". Tekst ten nawiązuje do intrygujących myśli niemieckiego teologa Dietricha Bonhoeffera.
Tadeusz Różewicz, Wrocław 1973 r./ Foto: Jan Bortkiewicz/PAP
Ostatnia wola poety
"Jest moim pragnieniem, aby urna z moimi prochami została pogrzebana na cmentarzu ewangelicko-augsburskim przy kościele Wang w Karpaczu Górnym. Proszę też miejscowego pastora, aby wspólnie z księdzem Kościoła rzymsko-katolickiego (którego jestem członkiem przez chrzest św. i bierzmowanie) odmówił odpowiednie modlitwy".
W dalszej części swojego testamentu Tadeusz Różewicz (9 października 1921 - 24 kwietnia 2014) wyraził nadzieję, że być może ten jego ostatni gest przyczyni się "do dobrego współżycia tych dwóch – rozdzielonych wyznań i zbliży do siebie kultury i narody, które żyły i żyją na tych ziemiach".
"Wspólna niewiedza"
Tadeusz Różewicz i chrześcijaństwo? Ci, którzy kojarzą autora "Kartoteki" jedynie ze szkolnych lektur – a te dotyczą przede wszystkim pierwszego, tużpowojennego etapu twórczości poety, "porażenia wojną", kryzysu wiary, "śmierci Boga", kryzysu wartości itd. – mogą być zaskoczeni. Ale, jak pisał prof. Andrzej Skrendo, "osobisty stosunek Różewicza do wiary – na tyle, na ile możemy sądzić na podstawie jego tekstów – jest złożony".
Z jednej strony spotkamy w tej twórczości (i w wypowiedziach samego poety) mniej lub bardziej deklaratywne sądy o "braku wiary", o "narodzinach i śmierci Boga", o pożerającej wszystko pustce. Z drugiej jednak bohater jednego z Różewiczowskich wierszy mówi "jaki tam ze mnie ateista", a w dzienniku poety czytamy: "jestem człowiekiem, który pragnie wiary".
Spotkamy w tej twórczości (i w wypowiedziach samego poety) mniej lub bardziej deklaratywne sądy o "braku wiary", o "narodzinach i śmierci Boga", o pożerającej wszystko pustce
Fascynującym świadectwem tematu "Różewicz a religia" są listy tego poety z eseistą Ryszardem Przybylskim. – Z religijnością to jest ciekawe o tyle, że przez cały tok tej korespondencji, przez te wszystkie lata, idąc z przeciwległych biegunów, doszli oni do jakiejś wspólnej niewiedzy, jakiegoś agnostycyzmu – mówiła w Polskim Radiu Krystyna Czerni, która te listy opracowała. – Przybylski zaczynał od żarliwej deklaracji religijnej, Różewicz od żarliwej deklaracji niereligijnej. Potem się spotkali w jakiejś ciszy i milczeniu.
"Bezreligijne chrześcijaństwo"
Jedną z prób odpowiedzi Tadeusza Różewicza na pytania o istnienie (lub nieistnienie) Boga jest jego wiersz "nauka chodzenia". "Biorę lekcje / u pastora Dietricha Bonhoeffera / który został powieszony / 9 kwietnia 1945 roku", czytamy w tym poruszającym tekście.
Kim był ten nauczyciel poety?
Dietrich Bonhoeffer był wybitnym teologiem ewangelickim i przeciwnikiem nazistów (zaangażował się w spisek, który miał na celu obalenie Hitlera). Został zamordowany w niemieckim obozie koncentracyjnym we Flossenbürgu na osobisty rozkaz Führera.
Pomnik Dietricha Bonhoeffera, Wrocław/ Foto: Shutterstock
Do jednej z najpopularniejszych idei teologicznych Dietricha Bonhoeffera należy ta określona paradoksalnie jako "bezreligijne chrześcijaństwo". Mówiąc w największym uproszczeniu, chodziło tu o odejście od tradycyjnego (wszechmocnego, opatrznościowego, władczego) obrazu Boga. Odrzucenie takiej wizji Boga wiązało się jednak z pozostaniem przy Chrystusie – Bogu cierpiącym, poniżonym i bezsilnym. Wiązało się to jednocześnie z etycznym imperatywem: wezwaniem do życia według moralnych zasad "bez hipotezy Boga". "Tak, jakby Boga nie było".
– On znajdował wspólny język z ateistami. Można powiedzieć, że niechrześcijanie byli wówczas bardziej chrześcijańscy niż chrześcijanie, dlatego szukał z nimi wspólnego języka – mówił w Polskim Radiu o Dietrichu Bonhoefferze ks. Bartłomiej Król. – Bezreligijne chrześcijaństwo nie znaczy, że jest ono bez Boga. Przeciwnie, to chrześcijaństwo, gdzie w centrum jest krzyż, jest Chrystus – podkreślał duchowny.
Do jednej z najpopularniejszych idei teologicznych Dietricha Bonhoeffera należy ta określona paradoksalnie jako "bezreligijne chrześcijaństwo". Wiązało się to jednocześnie z etycznym imperatywem: wezwaniem do życia według moralnych zasad "bez hipotezy Boga". "Tak, jakby Boga nie było".
"Odszedł, nie umarł"
Takie jest tło wyznania – lekcji pobranej u niemieckiego teologa – które znajdujemy w wierszu Tadeusza Różewicza "nauka chodzenia":
" (...) trzeba się z tym zgodzić
że Bóg odszedł z tego świata
nie umarł!
(…) trzeba żyć godnie
na świecie bezbożnym
nie licząc na karę ani nagrodę (...)".
Źródło: Tadeusz Różewicz, "Wybór poezji", wstęp i opracowanie Andrzej Skrendo, Wrocław 2016; Andrzej Franaszek, "Czerń. Cierń. Cień. Bóg Tadeusza Różewicza", w: tegoż, "Gwiazda Piołun. Opowieści o poezji, podróżowaniu i przyjaźni", Kraków 2022; Przemysław Dakowicz, "Poeta (bez) religijny. O twórczości Tadeusza Różewicza", Łódź 2015.
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Jacek Puciato jest redaktorem serwisu PolskieRadio24.pl poświęconego tematyce historycznej. W mediach pracuje od ponad 15 lat. Na portalu przygotowuje materiały popularnonaukowe dotyczące m.in. historii literatury, filozofii i sztuki, a także te związane z edukacją. Opracowuje i publikuje nagrania z Archiwum Polskiego Radia.