Historyczne zbrojenie Polski. "Pojawiali się przeciwnicy"

Koalicja rządowa w sprawie programu SAFE apeluje, aby nie popełniać błędów popełnionych przed II wojną światową. - Miarą problemów, z jakimi mierzyła się polska armia, było to, że w początku lat 20., była wyposażona w sprzęt przejęty po zaborcach. Część oddziałów była uzbrojona w materiał, który pozostawili Austriacy, część Niemcy, a część Rosjanie jeszcze po wojnie 1920 roku. Trochę tego zostało zdobyte i do połowy lat 30. borykano się z tym, aby ten sprzęt ujednolicić - tłumaczył w Polskim Radiu 24 prof. Rafał Habielski.

2026-03-02, 22:00

Historyczne zbrojenie Polski. "Pojawiali się przeciwnicy"
Prof. Rafał Habielski o decyzjach Polski dot. zbrojenia. Foto: Gerard/Reporter/PR

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Przed II WŚ Polska borykała się z brakami w uzbrojeniu, czemu próbowano zaradzić poprzez, chociażby pożyczkę od Francji
  • Prof. Habielski przypomniał, że pojawiali się wtedy krytycy tego typu rozwiązań, którzy działali na rzecz Związku Sowieckiego
  • Jak podkreślił historyk, według części społeczeństwa zrobiono wszystko, aby przygotować się do tej wojny pod względem arsenału, co okazało się niewystarczające

Zwolennicy programu SAFE przypominają przedwojenną historię Polski i zwracają uwagę na ówczesne braki, z którymi musiała mierzyć się armia. Problemy dotyczyły między innymi niewystarczającej ilości pieniędzy oraz zaniechań logistycznych. Komentujący mówią również o nowoczesnych projektach Polski w międzywojniu, które nie weszły do produkcji masowej.

Gość Polskiego Radia 24 podkreślił, że "kiedy sytuacja w Europie zaczęła się komplikować, zdecydowaliśmy się na budowę Centralnego Okręgu Przemysłowego". - Miał funkcję modernizującą, uprzemysławiającą, ale był on powołany do życia, po to, aby w ramach kompleksu nowo budowanych przedsiębiorstw przemysłowych oraz fabryk rozwijać sektor obronny, żeby uwolnić Polskę od konieczności kupowania sprzętu wojennego i aby ją wzmocnić - tłumaczył.  

Jak zwrócił uwagę prowadzący, w latach 30. XX wieku wydawano między 30 a 45 procent budżetu państwa na wydatki zbrojeniowe. Oprócz tego powstał Fundusz Obrony Morskiej, Fundusz Obrony Narodowej i Fundusz Obrony Przeciwlotniczej. Były one finansowane z dobrowolnych darowizn obywateli. - Część wydatków na wojsko była ulokowana w budżetach innych ministerstw, poza Ministerstwem Spraw Wojskowych, bo ono tak się wtedy nazywało, więc Polska dokonywała gigantycznego wysiłku, przeznaczając co drugą złotówkę budżetową na kwestię obronności - wskazał historyk. 

Posłuchaj

Prof. Rafał Habielski o zbrojeniu Polski (Pomówmy o Tym) 21:36
+
Dodaj do playlisty

Pożyczka od Francji. "Krytyka na szczęście nie była przyjmowana przez społeczeństwo"

Prof. Habielski odniósł się również do pożyczki w wysokości 2,5 miliardów franków, którą Polska otrzymała od Francji. Środki były przeznaczane na rozbudowę Polskiej Artylerii Przeciwlotniczej i Przeciwpancernej. - Ta pożyczka z roku 1936 miała dwie podstawowe transze. Pierwsza to był kredyt na zakup sprzętu we Francji, czyli materiałów niezbędnych do obronności, a druga na inwestycje o charakterze zbrojeniowym w Polsce, przy czym te inwestycje miały być delegowane do firm francuskich, więc ona nie była specjalnie korzystna - zaznaczył. - Ale nie ulega wątpliwości, że ta dosyć znaczna suma jak na ówczesne czasy i bardzo ważna w budżecie obronnym Polski, miała wzmacniać finansowe możliwości państwa w tym zakresie - kontynuował gość audycji. 

W Polsce pojawiali się jednak przeciwnicy tego typu rozwiązań, a byli to przedstawiciele nielegalnej Komunistycznej Partii Polski. Twierdzili oni, że jest to imperialistyczne zbrojenie się, które absolutnie nie powinno mieć miejsca i uzależnianie Polski od pożyczkodawców. - To kampania, która ma na celu osłabienie Polski, a nie wzmocnienie jej i była prowadzona raczej w interesie Związku Sowieckiego (…), ale wpływ komunistów na postawy i ofiarność społeczną był żaden. Naród poza przekonaniem o tym, że wszystkie te fiskalne obciążenia, które idą na utrzymanie sił zbrojnych, są zasadne, ofiarowywało bardzo dużo Funduszu Obrony Narodowej - wyjaśniał ekspert. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Paweł Wojewódka
Opracowanie: Dominika Główka

Polecane

Wróć do strony głównej