Kaukaz: polityczny ból głowy
Konflikty pograniczne spędzają sen z powiek wielu politykom. W wielu zakątkach świata sytuacja nie jest stabilna – Pakistan i Indie nadal walczą o Kaszmir, a na Kaukazie nie tylko Rosja spiera się z Gruzją, lecz także Armenia z Azerbejdżanem.
2013-11-05, 18:31
Posłuchaj
Rejony, w których ścierają się różne kultury i religie, są bardzo niebezpieczne. Początkiem I Wojny Światowej były skomplikowane relacje w „Bałkańskim kotle”, a w latach 90. kraje byłej Jugosławii targały konflikty etniczno-narodowościowe. W ostatnich latach jednym z najbardziej niestabilnych rejonów świata był jednak Kaukaz.
- Kaukaz jest pograniczem kulturowym i religijnym między Europą a Azją. Jednak, jak wynika z podziału geograficznego, po stronie europejskiej znajdują się wyznawcy Islamu, a na terenie Azji – chrześcijanie z Gruzji i Armenii – powiedział w „Kawie Dyplomatycznej” dr Tomasz Knothe, były ambasador RP w Armenii.
W 2008 roku doszło do konfliktu między Gruzją a Rosją w Osetii Południowej. W rozwiązanie konfliktu włączyło się wielu europejskich polityków, a wśród nich był ówczesny Prezydent Francji – Nicolas Sarkozy.
- W Gruzji i Armenii Paryż zajmuje wysoką pozycję, choć Francuzi nie realizują w tamtym rejonie zbyt wielu poważnych inwestycji, ani nie prowadzą żadnych innych działań. Jednak Francja cieszy się dużym prestiżem, co owocuje wzajemnymi wizytami prezydentów państw. Nie można też w kwestii zaangażowania Paryża w konflikt na Kaukazie zapominać o wpływach diaspory ormiańskiej w Europie Zachodniej – wyjaśnił Knothe.
Zapraszamy do odsłuchania audycji Grzegorza Dziemidowicza!
PR24/Mateusz Patoła