Leopold Kozłowski-Kleinman w czasie wojny stracił oboje rodziców i brata. Sam ledwo uszedł z życiem. Przeżył bezmiar strachu, poniżenia. Jak mówił, za każdym razem życie ratowała mu muzyka i dlatego wiernie jej służył.
W obozie pracy w Kurowicach należał do obozowej orkiestry. Był ostatnim przedwojennym klezmerem i wiele lat występował ze swoim zespołem.
- Z jednej strony mam dużą satysfakcję z tego co robię, natomiast ciągle odzywa się we mnie ten żal, nie wiem do kogo, (...) że tego nie dożyli moi rodzice: zobaczyć małego Poldka stojącego na estradzie i dyrygującego na wielkich scenach świata - mówił w reportażu jego bohater.
Audycję prowadził Jakub Tarka.
Data emisji: 28.04.2019
Godzina emisji: 20.06
PR24