- Wszystko wskazuje na to, że był to chłopak, który miał potwornego pecha i znalazł się w złej sytuacji. Gdyby jego śmierć miała być pewną karą czy sposobem na prześladowanie jego matki, to dzisiaj byśmy mówili o tzw. nieznanych sprawcach. W tym przypadku cała otoczka tej smierci wskazuje na przypadkowość - powiedział o śmierci Grzegorza Przemyka w PR24 historyk IPN Grzegorz Wołk.
W reportażu Patrycji Gruszyńskiej-Ruman Michał Wysocki opowiedział o wydarzeniach z 1983 roku. Wtedy to przyjmował zgłoszenie wyjazdu na komisariat MO do zatrzymanego przez funkcjonariuszy 18-latka. Po kilku dniach chłopak zmarł, co niebywale odbiło się na życiu Michała Wysockiego.
FJ