- Walory historyczne są nie do przecenienia. Wewnątrz zachowały się napisy torturowanych, często wstrząsające. To miejsce istotne dla historii Polski. Stąd decyzja o wpisaniu piwnic na listę zabytków. Taki wpis oznacza, że wszelkie prace związane z piwnicami będą mogły być prowadzone tylko i wyłącznie za zgodą konserwatora zabytków. To również gwarancja tego, że miejsce nie zostanie wyburzone – powiedział w Polskim Radiu 24 Rafał Nadolny, Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków.
Oprócz wpisania piwnic na listę zabytków, w planach jest również utworzenie na Pradze placówki edukacyjnej. – Właściciel rozmawiał już z przedstawicielami Instytutu Pamięci Narodowej. Te piwnice powinny być pokazywane, a historię którą kryją powinny być opowiadane. Zabytki muszą funkcjonować w obiegu społecznym – stwierdził konserwator.
W piwnicach przy ul. Strzeleckiej komuniści katowali nieposłusznych Polaków. Na murach do dzisiaj zachowały się ślady kaźni – więźniowe wyryli na nich inskrypcje, inicjały i modlitwy. Los kamienicy i piwnic przez wiele miesięcy stał pod znakiem zapytania, ponieważ właściciel budynku chciał wyburzyć stare mury. Objęcie przez Mazowieckiego Konserwatora Zabytków opieką nad obiektem, powstrzyma dewelopera przed takim rozwiązaniem.
Więcej o losie praskich piwnic z ul. Strzeleckiej w całej audycji – do odsłuchania na naszej stronie.
Polskie Radio 24/dm