Jak przypominał na naszej antenie dr Łukasz Michalski, zbiór zastrzeżony był „zestawem dokumentów, na który została nałożona klauzula tajności”. Do akt dostęp miały wyłącznie osoby posiadające odpowiednie certyfikaty bezpieczeństwa.
Likwidacja zbioru zastrzeżonego nie oznacza jednak, że wszystkie akta będą dostępne "dla wszystkich". – Nadal mogą istnieć materiały ważne z punktu widzenia działalności obecnie istniejących służb specjalnych – wskazywał ekspert. – Tego typu dokumenty to jednak zdecydowana mniejszość. Dla utajnienia większości materiałów nie ma uzasadnienia – dodawał dr Łukasz Michalski.
W ocenie historyka, były zbiór zastrzeżony IPN to materiał przede wszystkim ciekawy dla profesjonalnych badaczy przeszłości. – To, że jest to zapewne intersujący zbiór dla historyków, to nie znaczy to, że jest on sensacyjny, a przez to ciekawy dla mediów – pointował gość PR24.
Więcej w całej rozmowie.
Polskie Radio 24/mp
__________________
Data emisji: 31.03.17
Godzina emisji: 13.18