Polisolokata drogą do bankructwa?

Blisko pięć milionów Polaków posiada polisolokaty. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę z opłat, które pobiera bank przy jej prowadzeniu i likwidacji. – Straty klientów mogą być gigantyczne – mówił w Polskim Radiu 24 Janusz Szewczak z Kasy Krajowej SKOK.

2015-04-08, 17:32

Polisolokata drogą do bankructwa?
Zdjęcie ilustracyjne. Foto: flickr/NoHoDamon

Posłuchaj

08.04.15 Janusz Szewczak: „Kalkulacje ryzyka wskazywały jednoznacznie, że 70-80 proc. klientów straci swoje pieniądze (…)”
+
Dodaj do playlisty

Polisolokata to potoczna nazwa indywidualnego lub grupowego ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Ubezpieczony zobowiązuje się do okresowych wpłat na różnego rodzaju fundusze inwestycyjne, które w teorii powinny wypracowywać zysk. Umowy zawierane są zwykle na wiele lat i kuszą wysokim oprocentowaniem.

O niebezpieczeństwach płynących z polisolokat opowiadał w Polskim Radiu 24 ekonomista Janusz Szewczak.

– Wielu ludzi kupiło ten produkt bez świadomości tego, że wycofanie się przed terminem jest obarczone opłatą likwidacyjną, która może sięgać nawet 80-90 proc. całego kapitału. Straty mogą być gigantyczne. Kwoty, o których mówimy w tym przypadku, sięgają 50 miliardów złotych – mówił ekspert KK SKOK.

Polisolokatę przedstawiano jako produkt bezpieczny i przynoszący zyski, ale, jak zauważył gość Polskiego Radia 24, problemy zaczęły się pojawiać w chwili, gdy klienci decydowali się na wycofanie z polisolokaty przed terminem.

– Firmy ubezpieczeniowe robiły kalkulacje ryzyka i wychodziło im jednoznacznie, że 70-80 proc. klientów straci swoje pieniądze na polisolokacie, ponieważ nie wytrzyma dziesięciu lat składek zapisanych w umowie. O tych stratach wiedział tylko bank – powiedział Janusz Szewczak.

Polskie Radio 24/gm

Polecane

Wróć do strony głównej