Mołdawia chce do Unii

Mołdawia zintensyfikowała swoje wysiłki na rzecz włączenia do Unii Europejskiej. Wszystko w związku z niepokojami wynikającymi z rosyjskiej aktywności na Ukrainie.

2014-03-28, 11:11

Mołdawia chce do Unii
Nicolae Timofti, prezydent Republiki Mołdawii i Herman Van Rompuy. Foto: flickr/President of the European Council

Posłuchaj

28.03.14 Kamil Całus: „Istnieje ryzyko, że obecna koalicja rządząca przegra z prorosyjską partią komunistyczną (…)”
+
Dodaj do playlisty

Aneksja Krymu jednoznacznie wykazała, że Rosja jest gotowa na przyłączanie kolejnych terenów sąsiadujących państw. Szansą na uniknięcie losu Półwyspu może być akces do Unii Europejskiej.

Mołdawia na zakręcie

Można spekulować czy obawy Mołdawii  względem Rosji są uzasadnione. Kraj przyspieszył jednak działania mające na celu włączenie do Unii Europejskiej, aby uniknąć losu Ukrainy.

– Mołdawia jest na pewnym zakręcie od pewnego czasu. Po Krymie wydarzenia nabrały odpowiedniej dynamiki. Zbliżają się jednak wybory i istnieje ryzyko, że obecna koalicja rządząca przegra z partią komunistyczną, która jest prorosyjska. Kurs proeuropejski uzależniony jest od zwycięstwa koalicji – wyjaśniał w PR24 Kamil Całus z Ośrodka Studiów Wschodnich. 

Daleko do Unii?

Premierowi Mołdawii stawiane są liczne zarzuty ze strony opozycji między innymi korupcji, kumoterstwa. Pojawia się problem, czy kraj jest gotowy na akces do Unii i czy spełnia wymagane standardy.

– Korupcja i kumoterstwo stanowią bardzo poważny problem Mołdawii. Komuniści stawiając takie zarzuty mają rację. Jednak od chwili dojścia do władzy proeuropejskiej koalicji udało się zrobić wiele dobrego. Sami Mołdawianie jednak nie są zbyt euroentuzjastyczni i poparcie dla włączenia Mołdawii do Wspólnoty znajduje się na poziomie 38 proc. – mówił Gość PR24.

Aneksja Krymu stanowiła bez wątpienia zwrot akcji w mołdawskich dążeniach do integracji z Unią Europejską. Niestety po wyborach, w wypadku dojścia komunistów do władzy, może nastąpić kolejny zwrot. Tym razem w kierunku Unii Celnej z Rosją.

PR24/Grzegorz Maj

 

Polecane

Wróć do strony głównej