Wynik wyborów na Węgrzech. "Mieli dość rządów jednej partii"

Wybory na Węgrzech wygrała Tisza Petera Magyara. - Węgrzy powiedzieli dość rządzeniu jednej partii przez 16 lat. To oczekiwane rozstrzygnięcie - powiedział poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.

2026-04-13, 08:10

Wynik wyborów na Węgrzech. "Mieli dość rządów jednej partii"
Bartłomiej Wróblewski . Foto: PR24

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Tisza wygrała wybory parlamentarne na Węgrzech
  • Ugrupowanie może utworzyć większość konstytucyjną w parlamencie 
  • Według zapowiedzi lidera Tiszy Petera Magyara, wkrótce skończy się azyl polityczny na Węgrzech dla Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego

OGLĄDAJ. Poseł PiS Bartłomiej Wróblewski gościem Rocha Kowalskiego

Wyniki wyborów parlamentarnych, według komentatorów, oznaczają polityczne trzęsienie ziemi. Po przeliczeniu niemal wszystkich głosów na czele znajduje się opozycyjna partia Tisza pod wodzą Petera Magyara, która z wynikiem ponad 53 proc. odniosła zwycięstwo nad Fideszem. Rządzące od lat ugrupowanie Viktora Orbana uzyskało około 38 proc. poparcia. Taki układ sił oznacza nie tylko utratę władzy przez dotychczasowy obóz rządzący, ale i możliwość utworzenia przez dotychczasową opozycję większości konstytucyjnej. Wybory zmobilizowały Węgrów w stopniu historycznym - frekwencja wzrosła do poziomu 77 proc. Premier Orban zdążył już w niedzielę pogratulować zwycięzcy, uznając swoją porażkę. Z kolei Peter Magyar w swoim przemówieniu podkreślił ogólnokrajowy charakter sukcesu Tiszy i zapowiedział stabilną, opartą na demokratycznym mandacie transformację kraju.

Gość Polskiego Radia 24 podkreślił, że "w życiu tylko jedna rzecz jest pewna - to jest zmiana i w polityce nie jest inaczej". - Wiktor Orban rządził Węgrami przez 16 lat, to bardzo długi okres. Właściwie we współczesnej Europie to się nie zdarza. I było pewne, że w pewnym momencie te rządy muszą się skończyć i tak się stało - powiedział Bartłomiej Wróblewski. Jak zaznaczył, "wyniki pokazują, że Węgrzy głosowali właściwie tylko na prawicę i centroprawicę, że wybrali raczej centrową formację". - Poza tym cała debata publiczna przesunęła się bardzo na prawo. Uważam, że to dobrze - stwierdził poseł PiS.

Posłuchaj

Bartłomiej Wróblewski gościem Rocha Kowalskiego (24 Pytania) 16:58
+
Dodaj do playlisty

Wyniki wyborów na Węgrzech. "Tisza ma rys prorosyjski"

Zdaniem gościa Polskiego Radia 24 Orban "w niektórych sprawach, dotyczących przyszłości Unii Europejskiej, miał słuszne suwerennościowe poglądy, a w innych sprawach niekoniecznie trzeba było się z nim zgadzać". - Niestety z tą formacją, która teraz wygrała, będzie podobnie, bo ona też ma rys prorosyjski - jak Niemcy, Francja, jak większość krajów w Europie. To Polacy, Litwini i Estończycy rozumieją, czym jest rosyjskie zagrożenie, ale już Słowacy, Węgrzy czy Bułgarzy widzą te sprawy inaczej, nie mówiąc już o Niemcach czy Francji, które traktują ostatecznie Rosję jako swojego strategicznego partnera, nawet jeśli teraz ich relacje z Moskwą są gorsze - powiedział Bartłomiej Wróblewski. Według polityka PiS konsekwencje zwycięstwa Tiszy "zobaczymy za rok". - Jestem niemal przekonany, że polityka rządu węgierskiego będzie polityką kontynuacji - dodał poseł.

Zdaniem Wróblewskiego rezultat wyborów na Węgrzech to "oczekiwane rozstrzygnięcie". - Węgrzy powiedzieli dość rządzeniu jednej partii przez 16 lat. Natomiast nie sądzę, żeby to zmieniło długofalowo stosunek do Unii Europejskiej. Nikt nie chce biurokracji, tej nieefektywności, która płynie z Brukseli. Europa przegrywa konkurencję ze światem, z Azją, z Ameryką. Unia musi się zmienić i stać się miejscem, gdzie będzie więcej wolności, a mniej etatyzmu i narzucania woli z góry - podsumował Bartłomiej Wróblewski.

Polecane

Wróć do strony głównej