Doping w rosyjskim sporcie
Afera z rosyjskimi lekkoatletami zaczęła się kilka lat temu od masowych dyskwalifikacji tamtejszych chodziarzy. O problemach z dopingiem w rosyjskim sporcie mówił w Polskim Radiu 24 dr Janusz Krynicki, sędzia międzynarodowy w chodzie sportowym.
2015-12-15, 22:18
Posłuchaj
Wygrywali igrzyska, mistrzostwa świata, Europy, a kilka lat później niemal wszyscy byli zdyskwalifikowani za doping. Niedawno światowa agencja antydopingowa (WADA) postawiła Rosjanom warunek: jeśli nie zlikwidują ośrodka szkolenia chodziarzy w Sarańsku, nie mają co liczyć na złagodzenie sankcji i występ lekkoatletów w Rio de Janeiro.
– Dużym zaskoczeniem i szokiem jest to, że tak szeroki krąg zawodników obejmuje sprawa dopingu. Nie spodziewaliśmy się, że ta afera obejmie całą czołówkę rosyjskich sportowców – powiedział dr Janusz Krynicki.
Gościem Magazynu Sportowego Polskiego Radia 24 był również Grzegorz Sudoł. Polski Chodziarz, "skorzystał" na dyskwalifikacji Rosjan, bo zamiast 4. miejsca MŚ 2009, ma teraz brązowy medal tej imprezy.
– Z jednej strony obecna jest radość, że sprawiedliwość dosięgła rosyjskich zawodników, z drugiej strony smutek, bo odbierają oni szansę przeżycia czegoś wspaniałego, jak dekoracja i splendor, a co za tym idzie możliwość pozyskiwania sponsorów i stypendiów – mówił gość Polskiego Radia 24.
W programie również podsumowanie występu polskich piłkarek ręcznych w mistrzostwach świata. Udział w zawodach szczypiornistek komentowali Sylwia Urban z Naczelnej Redakcji Sportowej Polskiego Radia i Piotr Wesołowski, dziennikarz Przeglądu Sportowego.
Audycję prowadził Rafał Bała.