Słaba kondycja polskiego narciarstwa alpejskiego

W Magazynie Sportowym gościł Andrzej Bachleda-Curuś, pierwszy i ostatni jak do tej pory polski narciarz, który zdobył medale mistrzostw świata. Tematem rozmowy ze sportowcem był stan polskiego narciarstwa alpejskiego, który eksperci określają jednym słowem: fatalny.   

2016-05-10, 21:35

Słaba kondycja polskiego narciarstwa alpejskiego
Zdjęcie ilustracyjne. Foto: flickr/santibon

Posłuchaj

10.05.16 Andrzej Bachleda-Curuś: „Nie można mówić o mizerii polskiego narciarstwa alpejskiego, ale zdecydowanie stoimy w miejscu (…)”.
+
Dodaj do playlisty

W Polsce narciarstwo alpejskie umyka uwadze Polskiego Związku Narciarskiego i nie otrzymuje wystraczających dotacji. Każdy kolejny sezon kończy się niepowodzeniem Polaków na zawodach. Andrzej Bachleda-Curuś stwierdził w Polskim Radiu 24, że problemem dyscyplin alpejskich w Polsce jest ich stagnacja.

– Ślizgamy się w jednym miejscu i tu jest kłopot. Trzeba widzieć światło w tunelu i w miarę przygotować się do kolejnego sezonu, ale przede wszystkim zmienić sposób myślenia. Ktoś przynosi dobrą nowinę i wreszcie także narciarstwu przynieśmy dobrą nowinę – mówił sportowiec.

Gość Magazynu Sportowego wymienił główne powody polskich niepowodzeń w narciarstwie alpejskim.

– Po pierwsze brakuje warsztatu, czyli brak w Polsce normalnych warunków do uprawiania narciarstwa wyczynowego. Jest to fatalnie zorganizowane. Druga sprawa to całkowite zaniknięcie normalnych klubów narciarskich, które na świecie są kręgosłupem dobrego wyczynu. Bez tych elementów jest tak, jakbyśmy pływakom nie wpuścili wody do basenu – wyjaśnił Andrzej Bachleda-Curuś.

W całej rozmowie także o problemach polskich zapasów w stylu klasycznym, które dawały niegdyś Polsce rozliczne medale na mistrzostwach świata, Europy, a także Olimpiadach. 

Gospodarzem audycji była Sylwia Urban.

Polskie Radio 24/gm/pj


Polecane

Wróć do strony głównej