Jak podkreśliła dr Maria Ochwat, w chwili śmierci monarchy następca powinien wstąpić na tron "praktycznie do razu". - Książę Maha stwierdził jednak, że potrzebuje trochę czasu. Na początku zostało to odebrane pozytywnie. Myślano, że być może chce się przygotować do tej roli, że przeżywa żałobę – zaznaczyła. Dodała, że był on jednak wyznaczony na króla mając 20 lat w związku z czym "mógł się przygotować do tego dnia przez 44 lata".
Jej zdaniem Tajlandczycy obawiają się jednak jego rządów. – Książę chyba nie do końca chce się rozstać z rozrywkowym życiem. Przed kilku laty Wikileaks upublicznił zdjęcia z bardzo intymnej imprezy księcia ze swoją trzecią już wtedy żoną. Tajlandczykom się to nie spodobało – wyjaśniła.
Dr Ochwat zaznaczyła także, że teoretycznie istniałaby alternatywa dla księcia Mahy. - Tron powinien przypaść najstarszemu synowi. Król Bhumibol miał czworo dzieci - syna i trzy córki. Istnieje możliwość, by to potomek płci żeńskiej wstąpił na tron, ale pod warunkiem, że np. książę Maha zrezygnuje z pełnienia tej funkcji. Wyznaczenie następcy należy jednak do przywileju monarchy, a Bhumibol tego nie zrobił - podsumowała.
Więcej w całej rozmowie.
Gospodarzem audycji był Krzysztof Grzybowski.
Więcej świata w Polskim Radiu 24
Polskie Radio 24/pr/tj
_____________________
Data emisji: 17.10.16
Godzina emisji: 14:17