Rosyjska propaganda na Ukrainie
Wydarzenia Euromajdanu skierowały Kijów w kierunku Zachodu. Jednak Ukraina przez ostatnie dziesięciolecia w wielu kwestiach była ściśle powiązana z Rosją, a Moskwa do dziś stara się utrzymywać swoje wpływy za naszą wschodnią granicą. W Polskim Radiu 24 o rosyjskiej propagandzie na Ukrainie mówił dr Adam Lelonek z Fundacji Pułaskiego.
2016-05-27, 14:27
Posłuchaj
Jak podkreślał gość Polskiego Radia 24, Kreml w kontekście działalności propagandowej na Ukrainie ma ułatwione zadanie. – Większość Ukraińców jest dwujęzyczna, bez przeszkód posługuje się językiem rosyjskim – wskazywał dr Adam Lelonek. – W Polsce łatwo rozpoznać rosyjskiego „trolla” internetowego - takie osoby często popełniają proste błędy językowe. Na Ukrainie jest jednak inaczej – dodawał.
Ekspert z Fundacji Pułaskiego zauważył również, że problemem na Ukrainie jest schemat funkcjonowania rynku medialnego. – Struktura własnościowa mediów ukraińskich, zarówno dużych, jak i małych podmiotów, jest niejasna – wyjaśniał. Adam Lelonek na naszej antenie przypomniał także o tym, że tworzenie agentur wpływu w różnych krajach to ważny kierunek rosyjskiej polityki zagranicznej. – Żadne inne państwo nie wydaje tak dużych środków na wojnę informacyjną, jak Rosja – tłumaczył gość Polskiego Radia 24.
Więcej w całej rozmowie.
Polskie Radio 24