Nie widać końca wojny. "Ormuz pozwala Iranowi brać cały świat na zakładnika"
Zarówno ze strony USA, jak i Iranu padły konkretne propozycje zakończenia wojny. - Kontrolowanie cieśniny to jest ta karta w rękach Iranu, która sprawia, że to państwo może jeszcze funkcjonować i może w jakiś sposób rozgrywać, a także brać na zakładnika w zasadzie cały świat - powiedział Eugeniusz Romer, redaktor magazynu "Układ Sił".
2026-03-27, 20:33
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Wojna na Bliskim Wschodzie - wbrew wcześniejszym zapowiedziom Donalda Trumpa - może potrwać bardzo długo
- Strony konfliktu kontaktują się ze sobą za pośrednictwem Pakistanu
- Eugeniusz Romer podkreślił, że Iran nie zgodzi się na odblokowanie cieśniny Ormuz
Choć początkowo Stany Zjednoczone zapowiadały, że wojna na Bliskim Wschodzie potrwa stosunkowo krótko, nie widać perspektyw na zakończenie konfliktu. Z drugiej strony prezydent USA Donald Trump mówi o trwających negocjacjach pokojowych, a Iran twierdzi, że takie nie są prowadzone. Mimo słów amerykańskiego przywódcy o rozmowach, Izrael dalej prowadzi ataki. Zdaniem gościa Polskiego Radia 24 "to może wskazywać, że są różne cele Izraela i Stanów Zjednoczonych, jeśli chodzi o ten konflikt i doprowadzenie do jego zakończenia". - Niemniej należy zauważyć, że są pewne sygnały świadczące o tym, że jest jakiś rodzaj pośredniczonego kontaktu - powiedział Eugeniusz Romer.
Jak zaznaczył ekspert, minister spraw zagranicznych Pakistanu potwierdził, że strony komunikują się właśnie za pośrednictwem tego państwa. - Poza tym irańskie media powiedziały, że ze strony amerykańskiej rzeczywiście była jakaś oferta, dostosowana do władz irańskich, że została ona odrzucona i że Iran ma swoją propozycję zakończenia wojny - stwierdził.
Posłuchaj
Wojna na Bliskim Wschodzie. Iran nie akceptuje propozycji USA
Gość Polskiego Radia 24 podkreślił też, że do zakończenia działań militarnych może być jeszcze daleko. - Z tego, że kontakty między stronami mają miejsce, wcale nie wynika to, że konflikt zmierza ku końcowi. Mówił o tym specjalny wysłannik Donalda Trumpa Steve Witkoff. Otóż powiedział on, że wysłał 15-punktowy plan do Iranu. Wiele podmiotów medialnych mówiło o tym, że w tym planie znalazły się w zasadzie te same oczekiwania, które Amerykanie stawiali przed rozpoczęciem tej operacji - powiedział Eugeniusz Romer.
Zgodnie z oczekiwaniami administracji Stanów Zjednoczonych, Iran miałby się wycofać z programu nuklearnego i rakietowego. - Miałby też zaprzestać wspierać różne bojówki na Bliskim Wschodzie, takie jak Hamas, Hezbollah czy Huti. Miałby odtworzyć cieśninę Ormuz. A właśnie kontrolowanie cieśniny to jest ta karta w rękach Iranu, która sprawia, że to państwo może jeszcze funkcjonować i może w jakiś sposób rozgrywać, a także brać na zakładnika w zasadzie cały świat - zaznaczył ekspert.
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Magdalena Skajewska
Opracowanie: Robert Bartosewicz