more_horiz

Śnięte ryby w Odrze. Publicyści ocenili działania rządu w sytuacji kryzysowej

Ostatnia aktualizacja: 16.08.2022 10:15
Służby bezpieczeństwa oczyszczają Odrę ze śniętych ryb od połowy ubiegłego tygodnia. Ponadto pojawiają się fake newsy na temat rzekomego zanieczyszczenia rzeki rtęcią. Sytuację kryzysową związaną ze skażeniem m.in. Odry omówili w Polskim Radiu 24 Michał Płociński z "Rzeczpospolitej", Jerzy Mosoń z fundacji Fibre oraz Piotr Grzybowski z Katolickiego Tygodnika "Niedziela".
Akcja usuwania martwych ryb z Odry w miejscowości Krajnik Dolny
Akcja usuwania martwych ryb z Odry w miejscowości Krajnik DolnyFoto: PAP/Marcin Bielecki
Obejrzyj
Rozmowy w PR24

W ocenie Michała Płocińskiego "po piątkowej reakcji premiera widzimy, że to jest katastrofa polityczna i teraz Mateusz Morawiecki próbuje nią zarządzać". - Myślę, że jeżeli chodzi o zarządzanie kryzysem politycznym, kilka decyzji było naprawdę znakomitych. Bardzo szybka dymisja, zmiana narracji, ogłoszenie nagrody w trakcie poszukiwań sprawcy - wymieniał gość audycji. 

"Premier w roli twardego szeryfa"

- Premier wszedł w rolę twardego szeryfa, który będzie rozstawiał ludzi po kątach. To na pewno było zaskakujące dla nas wszystkich, że tak z dnia na dzień Prawo i Sprawiedliwość zmieniło narrację. Jakbym miał tutaj szukać przyczyny, nie mam oczywiście żadnych dowodów, tylko domysły, ale wydaje mi się, że to Jarosław Kaczyński uderzył pięścią w stół, ponieważ wiemy, że dla niego kwestie ekologiczne, ale przede wszystkim kwestie zwierząt, są bardzo ważne - zaznaczył publicysta "Rzeczpospolitej".

Jerzy Mosoń zgodził się z przedmówcą i przyznał, że "gdyby oceniać zarządzanie z ostatnich czterech dni, to tak: premier Morawiecki zmienił narrację, szybko podjął decyzję o dymisjach, brakuje dymisji p. Witkowskiego, ale to jeszcze pewnie przyjdzie z czasem". - Natomiast miejmy świadomość tego, że kryzys związany z zanieczyszczeniem Odry zaczął się pod koniec lipca. Wobec tego jednego faktu, którego ani się nie da się przekłamać, ani nie da się pominąć, zarządzanie jest fatalne, ponieważ nastąpiło z bardzo dużym opóźnieniem - ocenił.

- Jest też kwestia relacji polsko-niemieckich, które na pewno jeszcze bardziej na tym ucierpią i zacny pomysł użeglownienia Odry również. Wiemy, że problem o to toczy się już od wielu lat. To wszystko się nie dzieje ze względu na to, że blokują to Niemcy - dodał Jerzy Mosoń z fundacji Fibre. 

"Próbki wody są archiwizowane codziennie"

Piotr Grzybowski zaznaczył, że przygląda się ochronie środowiska i jest z tego pokolenia, które wychowywało się na filmach przyrodniczych czy "słynnym zwierzyńcu rozumnej miłości do przyrody", zatem jest to temat bliski jego sercu. - Te wszystkie instytucje powołane do badania, one to robią codziennie. To nie jest tak, że próbki wody nie są pobierane i nawet jeżeli one nie są badane, to próbki są archiwizowane - wyjaśnił publicysta Katolickiego Tygodnika "Niedziela".

- Zwracam uwagę na fakt, że coraz więcej wykonania ustaw nie leży w gestach wojewodów, tylko w gestach marszałków województw. Zgadzam się z tym, że coś między 27 lipca, a 9 sierpnia coś nie zadziałało i premier dowiedział się o tym wszystkim. Z moich informacji wynika, że Wody Polskie nie miały dobrych notowań nie tylko ze strony partii opozycyjnej, czy też środowisk, czy urzędów tak jak urzędy marszałkowskie, ale nie miały też dobrych opinii ze strony urzędów wojewódzkich - wskazał gość Polskiego Radia 24. 

Czytaj więcej:

***

Audycja:  Debata poranka

Prowadziła: Eliza Olczyk

Goście: Michał Płociński ("Rzeczpospolita"), Jerzy Mosoń (fundacja Fibre), Piotr Grzybowski (Tygodnik Katolicki "Niedziela")

Data emisji: 16.08.2022

Godzina: 8.35

PR24/nt

Zobacz także

Zobacz także