Świat w Południe: NATO wzmocni wschodnią flankę?
W ostatnich dniach szef Pentagonu Ashton Carter potwierdził, że NATO rozważa możliwość rozmieszczenia w Polsce i krajach bałtyckich czterech rotacyjnych batalionów. Sprawę w Polskim Radiu 24 komentował Andrzej Talaga, ekspert ds. bezpieczeństwa.
2016-05-04, 13:17
Posłuchaj
Wzmocnienia wschodniej flanki NATO chce m.in. Polska i kraje bałtyckie. Jednak decydujący głos w tej kwestii będzie miał Waszyngton. – Sojusz Północnoatlantycki to Stany Zjednoczone i reszta państw. To USA mają najliczebniejszą armię, przeznaczają też najwięcej funduszy na potrzeby NATO – zauważył na naszej antenie Andrzej Talaga.
W ocenie gościa Polskiego Radia 24, w tym kontekście problemem dla bezpieczeństwa Starego Kontynentu może być zwycięstwo Donalda Trump w zbliżających się wyborach prezydenckich. Republikanin zapowiada, że jeżeli kraje europejskie nie zwiększą finansowania dla NATO, jako prezydent będzie on dążył do ograniczenia dotowania Sojuszu z kasy Waszyngtonu.
– To co mówi Trump, nie jest żadną nowością. Amerykanie od dawana chcą, by Europejczycy przeznaczali więcej funduszy na armię – podkreślał ekspert. Zdaniem Andrzeja Talagi, dla Europy dużym zagrożeniem jest również całościowe spojrzenie Donalda Trumpa na politykę zagraniczną.
– Politycy republikańscy od lat dzielą się na dwa obozy: interwencjonistów i izolacjonistów. Trump zdaje się zaliczyć do drugiego z nich, co może być groźne dla przyszłości NATO i bezpieczeństwa Europy. Wydaje się, że Donald Trump będzie chciał wycofać Stany Zjednoczone z miejsc, w których obecność Waszyngtonu nie jest absolutnie konieczna – przewidywał w Polskim Radiu 24 Andrzej Talaga.
Więcej w całej rozmowie.
Gospodarzem programu był Michał Żakowski.
Polskie Radio 24/PAP