O dostępie do broni w USA

W nocy, z soboty na niedzielę, uzbrojony mężczyzna zaatakował klub dla homoseksualistów w Orlando na Florydzie. Według najnowszych informacji w ataku zginęło 50 osób, a 53 zostały ranne. Sprawca został zastrzelony przez funkcjonariusza specjalnej jednostki policji SWAT. O dostępie do broni w Stanach Zjednoczonych mówił w Polskim Radiu 24 Leszek Erenfeit z magazynu "Strzał".

2016-06-13, 13:24

O dostępie do broni w USA
Wydarzenia z Orlando to najkrwawsza strzelanina w historii USA, przewyższająca liczbą ofiar masakrę na politechnice w Virginii w 2007 roku; zginęło wówczas ponad 30 osób Przy okazji wydarzeń z Florydy, do dyskusji publicznej powrócił temat ograniczenia dostępu obywateli do broni palnej/fot.PAP/EPA/LARRY W. SMITH

Posłuchaj

13.06.16 Leszek Erenfeit: „W Stanach Zjednoczonych ludzie mają dostęp do broni od 1798 roku i do tej pory nie mieliśmy do czynienia z masowymi zbrodniami tego typu”
+
Dodaj do playlisty

Gość Polskiego Radia 24 zaznaczył, że do tego typu incydentów nie dochodzi z powodu łatwego dostępu do broni społeczności amerykańskiej. - W Stanach Zjednoczonych ludzie mają dostęp do broni od 1798 roku i do tej pory nie mieliśmy do czynienia z masowymi zbrodniami tego typu - powiedział Erenfeit.

- Owszem, zdarzały się incydenty, jak np. w 1912 roku, ale generalnie do tej pory można było nad tym zapanować – podkreślił. I dodał, że były to czasy, w których nie było brutalnych gier komputerowych. - Dziś małe dzieci grają w gry, w których masowo mordują ludzi i nikt nie widzi w tym żadnego zagrożenia. Zagrożeniem jest broń. Chyba nie tędy droga – podkreślił gość Polskiego Radia 24.

Więcej w całej rozmowie.

Gospodarzem audycji był Paweł Lekki.

Polskie Radio 24/pr


Polecane

Wróć do strony głównej