Relokacja wojsk USA w Polsce. Płaczek: delegacja MON się obudziła
Kierownictwo MON po konsultacjach ze stroną amerykańską przekazało, że żadna decyzja o zmniejszeniu zdolności wojsk amerykańskich w Polsce nie zapadła. - Nie jesteśmy w stanie w 100 procentach stwierdzić, jak wygląda stan faktyczny. To jest bardzo niepokojące - powiedział w Polskim Radiu 24 poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek, odnosząc się do niejednoznacznych komunikatów w tej sprawie. Wyraził jednak zadowolenie, że delegacja MON "się obudziła" i poleciała do USA.
2026-05-21, 07:15
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Stany Zjednoczone poinformowały o wstrzymaniu rozmieszczenia brygady pancernej w Polsce
- Według MON, Amerykanie zapewniają, że chcą nadal być nad Wisłą i nie planują redukowania liczebności swoich wojsk w naszym kraju
- Trzeba wrócić do osoby, która podejmuje takie decyzje i zobaczyć, czy ta decyzja jest jeszcze możliwa do odwrócenia - powiedział Grzegorz Płaczek
OGLĄDAJ. Grzegorz Płaczek gościem Rocha Kowalskiego
Wojskowa obecność USA w Polsce - ten temat zdominował rozmowy wiceministra obrony narodowej Cezarego Tomczyka w Waszyngtonie. Tomczyk spotkał się między innymi z doradcą prezydenta Trumpa i wiceszefem Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA Andrew Bakerem. "Uzyskałem jasne zapewnienie, że Stany Zjednoczone utrzymają silną obecność wojskową w Polsce" - przekazał wiceminister. Wcześniej wiceprezydent USA J.D. Vance mówił, że redukcja amerykańskich wojsk w Polsce nie jest ostateczna i wstrzymanie rotacji należy traktować jako opóźnienie.
Posłuchaj
Grzegorz Płaczek gościem Rocha Kowalskiego (24 pytania) 16:02
Dodaj do playlisty
Kryzys zażegnany?
Grzegorz Płaczek przyznał, że nie sądzi, aby kryzys został zażegnany. Wskazał, że patrzy na tę sytuację z dużym niepokojem. - Miejmy nadzieję, że polskiej stronie i polskiej delegacji uda się uzyskać jakieś wiążące informacje czy poprzez kontakt z Pentagonem, czy z przedstawicielami administracji amerykańskiej - powiedział. - Źle by się stało, gdybyśmy stracili tak tak dużą liczbę amerykańskich żołnierzy w Polsce - dodał.
Zwrócił jednocześnie uwagę na doniesienia, że część sprzętu amerykańskiego leciała jednak do Polski i być może doszło do nieporozumienia. - I to nie chodziło o Polskę, ale chodziło o Europę i
ktoś po stronie amerykańskiej zrozumiał to w taki sposób, że wojska jednak będą musiały z Polski zniknąć - przekazał podczas rozmowy z Rochem Kowalskim.
Delegacja MON się obudziła
Dopytywany, czy jego zdaniem strona polska mogła jakoś zapobiec tej sytuacji, poseł Konfederacji stwierdził, że "nie jesteśmy w stanie w 100 procentach stwierdzić, jak wygląda stan faktyczny". Ocenił, że jest to bardzo niepokojące. - Oczywiście cieszę się, że delegacja z MON się obudziła i zdecydowała polecieć do Stanów Zjednoczonych, ale pytanie, dlaczego ktoś musi lecieć jednak do Stanów Zjednoczonych. Wydawać by się mogło, że te kanały komunikacyjne między Polską a Stanami Zjednoczonymi powinny funkcjonować - tłumaczył.
Wskazał, że jeśli faktycznie doszło do jakiejś pomyłki po stronie USA, "trzeba wrócić do osoby, która podejmuje takie decyzje i zobaczyć, czy ta decyzja jest jeszcze możliwa do odwrócenia". Nie wykluczył, że mogło tu dojść do nacisków politycznych. Zaznaczył, że nie wszyscy są przychylni Polsce i "ktoś mógł na pierwszym etapie zawęzić swoją decyzję, wskazać bądź zasugerować jakieś państwo".
Gość Polskiego Radia 24 ocenił, że nie należy łączyć przyspieszenia w wycofywaniu wojsk amerykańskich z Europy z wizytą prezydenta Donalda Trumpa w Chinach. Podkreślił jednak, że "musimy dbać o to, żebyśmy cały czas przypominali o swoim istnieniu naszym partnerom".
Czytaj także:
- Wojska USA w Polsce. Libicki: jeszcze lepiej broniłyby nas amerykańskie pieniądze
- Generał bije na alarm. "Putin może zaatakować, by skompromitować NATO"
- J. D. Vance przerwał spekulacje. "Już nie tylko słowa, ale też i presja"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Filip Ciszewski