more_horiz

"Część opozycji działa na zasadzie: im gorzej, tym lepiej dla nich". Wiceszef MSZ o blokowaniu wypłat KPO

Ostatnia aktualizacja: 12.08.2022 07:56
 - Część polskiej opozycji intensywnie pracuje nad tym, aby Polska nie otrzymała środków z KPO. W ich przekonaniu zwiększa to szansę ich zwycięstwa w wyborach. Nie ma dla nich znaczenia, że stracą na tym Polacy - mówił w Polskim Radiu 24 wiceszef MSZ Marcin Przydacz.

Mimo zgody na zrealizowanie tzw. kamieni milowych Polska wciąż nie otrzymała środków z Krajowego Planu OdbudowyKomisja Europejska cały czas blokuje wypłatę, tłumacząc, że zmiany w polskim wymiarze sprawiedliwości nie są wystarczające. Rzecznik Komisji Europejskiej Arianna Podesta poinformowała, że wprowadzona przez Polskę reforma sądownictwa nie spełnia oczekiwań KE co do umożliwienia polskim sędziom kwestionowania statusu innych sędziów bez ryzyka odpowiedzialności dyscyplinarnej. Natomiast wiceprzewodnicząca PO Izabela Leszczyna stwierdziła, że jak zmieni się władza, to do Polski wpłyną środki z KPO. 

Gość Polskiego Radia 24 podkreślił, że znaczna część polskiej opozycji namawia partnerów europejskich do nieakceptowania jakichkolwiek pozytywnych kroków ws. KPO. - Na zasadzie: im gorzej, tym lepiej. Lepiej dla nich, nie dla Polski. W Brukseli pada to niestety na podatny grunt. Zasada, że umów należy dotrzymywać, nie do końca i nie wszędzie się przyjęła. Było zobowiązanie ze strony UE. Polska wykonała kilka pozytywnych kroków, m.in. ws. Izby Dyscyplinarnej SN. Nie spotkały się one z pozytywną odpowiedzią - powiedział Marcin Przydacz. 

Czytaj także:

Jego zdaniem problem jest jednak szerszy. - W czyim imieniu mówi rzecznik KE? Nie posiada prawnego mandatu demokratycznego, by oczekiwać od demokratycznych rządów państw członkowskich określonych działań. W imieniu jakiego suwerena?  To może się odbywać tylko na zasadzie politycznego porozumienia. Część polskiej opozycji intensywnie pracuje nad tym, aby Polska tych środków nie otrzymała. W ich przekonaniu zwiększa to szansę ich zwycięstwa w wyborach. Nie ma dla nich znaczenia, że stracą na tym Polacy - tłumaczył Przydacz. 

Niebezpieczny trend

Wiceszef MSZ zwrócił również uwagę na niebezpieczny trend w UE. - Kanclerz Niemiec stwierdził, że trzeba zacząć odchodzić od jednomyślności w UE na rzecz zasady kwalifikowanej większości. To da największym państwom absolutną dominację w UE. Państwa małe i średnie nie będą miały możliwości blokowania krytycznych dla siebie projektów, zawsze będą przegłosowane. Ten trend jest niebezpieczny dla UE w całości. Część elit nie wyciągnęła wniosków z brexitu. Brytyjczycy nie byli w stanie zaakceptować tego, że instytucja w Brukseli ma rozkazywać suwerennemu państwu. Bez prawa obrony i zablokowania takiej decyzji. Przyspieszanie integracji wbrew społeczeństwom jest ryzykowne. UE została wymyślona jako dobry projekt, ale są tacy, którzy chcą ją zepsuć i wykorzystać do realizacji własnych interesów. Za KE stoją twarde interesy poszczególnych państw, które być może są zadowolone z faktu, że Polska dobrze się rozwija. Nie możemy pozwolić na taki model integracji, że najwięksi, poprzez opanowane przez siebie instytucje, będą decydować w całości o przyszłości projektu europejskiego. To zagraża całemu projektowi, zaczną się jeszcze większe tarcia - podsumował Przydacz. 

Posłuchaj
16:15 PR24 2022_08_12-07-07-08.mp3 Marcin Przydacz gościem Stanisława Janeckiego (Rozmowa PR24)

 

Polski Krajowy Plan Odbudowy, zatwierdzony przez Komisję Europejską, opiewa na 35,4 mld euro (23,9 mld euro w formie dotacji i 11,5 mld euro w formie pożyczek).

Więcej w nagraniu.

***

Audycja: "24 pytania - Rozmowa poranka"

Prowadzący: Stanisław Janecki

Gość: Marcin Przydacz (wiceminister spraw zagranicznych)

Data emisji: 12.08.2022

Godzina emisji: 7.06

PR24

Zobacz także

Zobacz także