Gość Polskiego Radia 24 mówił o historii powstania Dead Can Dance. - Na początku był to regularny zespół nie duet. Ich pierwszy album został nagrany przez skład rockowy. Jest absolutnie niereprezentatywny. To była płyta, która oscylowała w okolicach zimnej fali z lekkimi naleciałościami etnicznymi - powiedział Marek Horodniczy.
Współzałożyciel kwartalnika "44 / Czterdzieści i Cztery" zauważył, że zespołowi udało się osiągnąć coś wyjątkowego. - Mamy ten duch nonkonformistyczny, który jest charakterystyczny dla kultury punkowej. Warto podkreślić, że to muzycy, którzy sami się uczyli. Zostało wśród nich takie poczucie, że jako muzyczni dyletanci mają szansę obcować z wysoką kulturą w sposób bardzo świeży - podkreślił Marek Horodniczy.
Więcej w całej audycji.
"Rozpruwacz Kulturalny" prowadził Jakub Moroz.
Polskie Radio 24/ras
---------------------------
Data emisji: 12.11.2018
Godzina emisji: 23.37