X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Prof. Antoni Dudek: Władysław Gomułka zdecydował o użyciu broni wobec robotników na wybrzeżu

Ostatnia aktualizacja: 17.12.2018 20:38
- Początek spisku przeciw Władysławowi Gomułce nie jest znany, natomiast w dniach robotniczej rewolty na wybrzeżu w Grudniu 1970 r. on się rozwija i po tygodniu doprowadza do odsunięcia I sekretarza KC PZPR od władzy - mówił na antenie Polskiego Radia 24 Antoni Dudek, historyk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Audio
  • 17.12.18 Kulisy spraw. Prof. Antoni Dudek (UKSW) wspomina strajki na wybrzeżu w grudniu 1970 r.
Czołg na ulicach Gdańska, 15 lub 16 grudnia 1970 roku
Czołg na ulicach Gdańska, 15 lub 16 grudnia 1970 rokuFoto: zbiory IPN Gdański

14 grudnia 1970 r. rozpoczęły się strajki robotników w Gdańsku. Po tym, jak władze zdecydowały się na podniesienie cen podstawowych artykułów spożywczych nawet o kilkadziesiąt procent, robotnicy ze Stoczni Gdańskiej im. Lenina udali się przed siedzibę Komitetu Wojewódzkiego PZPR, domagając się odwołania podwyżki. Dwa dni później do Trójmiasta wkroczyło wojsko, na ulicach pojawiły się czołgi i transportery opancerzone. Kierujący akcją pacyfikacji Wybrzeża członek Biura Politycznego KC PZPR, Zenon Kliszko oświadczył dyrektorowi i członkom partii w Stoczni Gdańskiej: "Mamy do czynienia z kontrrewolucją i nieważne jest, że zginie 200, czy więcej stoczniowców. Stocznia zostanie zburzona, a na gruzach starej zbudujemy nową".

Czytaj więcej
Gdańsk, grudzień 1970_663x364.jpg
Początek robotniczej rewolty na Wybrzeżu

- Mimo licznych poszukiwań historycy nie znaleźli twardych dowodów mówiących o zawiązanej koalicji przed rozpoczęciem rewolty na wybrzeżu. Raczej była grupa osób, które koncentrowały się wokół takich ludzi jak: wiceminister spraw wewnętrznych Franciszek Szlachcic, kierownik wydziału administracyjnego KC Stanisław Kania, wicepremier Piotr Jaroszewicz, minister obrony gen. Wojciech Jaruzelski, sekretarz KC Józef Tejchma i kilku innych - przypomniał prof. Antoni Dudek. Historyk stwierdził, że "ich działania nie były jednak wystarczające, ponieważ ostateczny sygnał i tak płynął ze Wschodu". - Ten znak przysłał wyżej wymieniony Piotr Jaroszewicz, który akurat w czasie robotniczych protestów był w Moskwie. Tam odbył słynną rozmowę z premierem sowieckim Aleksiejem Kosyginem, który przedstawił stanowisko strony radzieckiej mówiące, że towarzysz Gomułka powinien odejść i widzą w tej roli towarzysza Gierka - powiedział politolog.

Dowiedz się więcej z serwisu specjalnego o robotniczym powstaniu w grudniu 1970 roku:

src="http://static.prsa.pl/3ab8a157-2f35-48fb-bac0-16cf62734030.file"

Prof. Antoni Dudek zauważył, że Władysław Gomułka od samego początku był zwolennikiem siłowego rozwiązania strajków na wybrzeżu. - On był w istocie człowiekiem, który zdecydował o użyciu broni palnej. Było to bezprawie, nawet z punktu PRL-owskiego prawa, ponieważ powinna być to decyzja premiera, a nie pierwszego sekretarza KC. Wiemy jednak, że nikt się nie przeciwstawił Gomułce i wszyscy na czele z Cyrankiewiczem i Jaruzelskim przystąpili do wykonania tego polecenia - informował gość programu.

Czytaj więcej
Janek Wiśniewski 663zx364.jpg
"Czarny czwartek" - najkrwawszy dzień robotniczego powstania na Wybrzeżu

- Edwarda Gierka w pierwszych dniach kryzysu wcale nie było w Warszawie. Do Katowic pojechała słynna delegacja Szlachcica i Kani przekonywać go, żeby został pierwszym sekretarzem KC. Po krótkich wahaniach przystał na tę propozycję - komentował ekspert. Historyk dodał, że mimo trwających protestów "posiedzenie biura politycznego w Warszawie zwołano dopiero na 19 grudnia". - Krew się lała, a Gomułka nie zwoływał obrad kierownictwa partii. 19 grudnia nie miał już jednak większości w biurze politycznym, ale kto wie, czy by się nie obronił, gdyby nie zapaść zdrowotna. Pierwszy sekretarz żył przez te dni w nieprawdopodobnym stresie i organizm odmówił mu posłuszeństwa. Nie wziął on dlatego udziału w decydującym posiedzeniu partyjnego gremium - przypomniał prof. Antoni Dudek.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

Kulisy spraw prowadził Jerzy Jachowicz.

PR24/jp

_________________

Data emisji: 17.12.18

Godzina emisji: 19:10

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Prezydent Andrzej Duda: celem ofiar Grudnia'70 była ojczyzna będąca wspólnym domem

Ostatnia aktualizacja: 16.12.2018 16:00
"Celem tych, którzy zginęli w grudniu 1970 r. była ojczyzna będąca wspólnym domem, w którym każdy może znaleźć swoje miejsce, w którym nikogo nie spycha się na margines" - napisał prezydent Andrzej Duda w liście do uczestników niedzielnych obchodów 48. rocznicy Grudnia'70 w Gdańsku. 
rozwiń zwiń