Według Grzegorza Damięckiego jednym z fenomenów tekstu Stefanii Grodzieńskiej jest abstrakcyjny humor. – Grodzieńska jest świetnym obserwatorem rzeczywistości i potrafi w sposób lapidarny określić stosunki damsko-męskie, od momentu narzeczeństwa do starego, wypalonego związku. Umiała nasze wady i zalety przerobić na kapitalny humor. Potwierdzeniem jest to, że nasze przedstawienie odwiedzają bardzo młodzi ludzie, którzy przyprowadzają swoich znajomych. Widownia jest bardzo zróżnicowana. Humor bliski jest momentami skeczom Monty Pythona czy czeskiemu czarnemu humorowi – mówił aktor.
Grażyna Barszczewska, która jest aktorką w spektaklu i autorką scenariusza powiedziała, że przedstawienie jest odpowiedzią na nieśmieszne żarty w telewizji. Zdaniem gościa Polskiego Radia 24 autorka tekstu czerpie z literackiego kabaretu lat 50. – Grodzieńska i jej mąż Jerzy Jurandot podążają równolegle do takich twórców jak Jerzy Dobrowolski czy Jeremi Przybora. Wtedy za kabaret brali się inteligenci i gdzieś po drodze zrobiło się to zbyt proste i trywialne. Okazuje się, że jest publiczność, która chce, by w humorze była abstrakcja i głębia – mówił Damięcki.
Więcej w całej audycji.
Gospodarzem programu była Katarzyna Oklińska
Polskie Radio 24
Na scenie w Polskim Radiu 24 - wszystkie audycje
_____________________
Data emisji: 09.09.2017
Godzina emisji: 16:10