Tajemniczy wirus na statku wycieczkowym. Trzy osoby nie żyją
Trzy osoby zmarły na pokładzie statku wycieczkowego na Atlantyku, a brytyjski pasażer walczy o życie w szpitalu w Johannesburgu. Do groźnego zakażenia doszło w trakcie rejsu statku "Hondius", płynącego z Argentyny do Republiki Zielonego Przylądka. Służby sprawdzają, czy źródłem zakażeń był wirus przenoszony przez gryzonie.
2026-05-04, 07:20
Wirus na statku
Na otwartym oceanie, setki kilometrów od lądu, pasażerowie statku zaczęli nagle chorować. W ciągu kilku dni ich stan wyraźnie się pogorszył - pojawiły się wysokie gorączki, silne osłabienie i problemy z oddychaniem. Na pokładzie próbowano im pomóc, jednak w najcięższych przypadkach to nie wystarczyło.
Trzy osoby zmarły jeszcze w trakcie rejsu, zanim możliwa była ich ewakuacja. Ich tożsamość nie została dotąd ujawniona. Najciężej chory brytyjski pasażer trafił do szpitala w Johannesburgu w Republice Południowej Afryki. Został przewieziony na oddział intensywnej terapii, jest w ciężkim stanie.
Statek dotarł do Republiki Zielonego Przylądka, gdzie część pasażerów ewakuowano na ląd. Pozostali wciąż przebywają na pokładzie - są pod nadzorem sanitarnym i pozostają w izolacji.
Pasażerowie zarazili się hantawirusem?
Służby sprawdzają teraz, co dokładnie doprowadziło do choroby. Wstępne ustalenia wskazują na hantawirusa - rzadki, ale groźny wirus przenoszony przez gryzonie. W ciężkich przypadkach może on prowadzić do niewydolności oddechowej.
- Nowy wirus w Chinach. Eksperci alarmują: może prowadzić do utraty wzroku
- Szczepienie przeciw HPV powinno być obowiązkowe? Ekspert nie ma wątpliwości
- HPV najpierw milczy, potem daje nowotwór. 6 tysięcy przypadków rocznie w Polsce
Źródło: Polskie Radio/Anna Rączkowska/łl