Uściński uderza w Tuska. "Oby nie doprowadził do zmiany decyzji Amerykanów"

Do Polski ma trafić dodatkowych 5 tys. amerykańskich żołnierzy. - Oby swoją antyamerykańską polityką Donald Tusk i marszałek Czarzasty nie doprowadzili do kolejnych zmian decyzji Amerykanów w tej sprawie, ponieważ ich arogancja, ich antyamerykańskie oraz antytrumpowskie podejście jest na szkodę Polski - stwierdził w Polskim Radiu 24 Piotr Uściński (PiS).

2026-05-22, 20:15

Uściński uderza w Tuska. "Oby nie doprowadził do zmiany decyzji Amerykanów"
Piotr Uściński. Foto: Polskie Radio

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • W czwartek Donald Trump poinformował o decyzji ws. dodatkowych amerykańskich żołnierzy w Polsce
  • Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty stwierdził, że deklaracje prezydenta USA w tej kwestii należy brać z dystansem
  • Piotr Uściński przestrzegał przed "antyamerykańską" polityką polskiej ekipy rządzącej, która - jego zdaniem - nie służy naszemu bezpieczeństwu 

OGLĄDAJ. Poseł PiS Piotr Uściński gościem Kamila Szewczyka

Polska zyska 5 tysięcy dodatkowych żołnierzy amerykańskich - wynika z deklaracji prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Decyzja przywódcy USA została ogłoszona niedługo po wizycie wiceszefów resortu obrony narodowej Cezarego Tomczyka oraz Pawła Zalewskiego w Waszyngtonie, która była następstwem zapowiedzi o wstrzymaniu relokacji amerykańskich wojsk do Polski.

Piotr Uściński z Prawa i Sprawiedliwości został zapytany, czy postanowienie prezydenta Trumpa może mieć związek z delegacją polskich wiceministrów. - Wiceszefowie MON-u to nie jest odpowiedni poziom do takich spraw - stwierdził. - Bardzo dobrze, że ktoś próbuje się tym zająć i że premier Kosiniak-Kamysz stara się ratować politykę rządu wobec tej, którą prowadzi jego szef, czyli Donald Tusk, bo ten prowadzi politykę antyamerykańską i antytrumpowską - ocenił.

Prowadzący zastanawiał się, czy działania ekipy rządzącej w kontekście Stanów Zjednoczonych nie są po prostu wyrazem naszej asertywności. - Polska polityka oczywiście powinna być asertywna. My jesteśmy suwerennym, niezależnym, niepodległym państwem i powinniśmy w każdym zakresie dbać o swoją suwerenność, jednak w zakresie obronnym, nie oszukujmy się, nasze granice są strzeżone przez polskich żołnierzy, wydajemy dużo na zbrojenia, ale w razie czego, bez wsparcia Amerykanów możemy sobie nie dać rady - skomentował gość Polskiego Radia 24. 

Posłuchaj

Piotr Uściński o postanowieniu Donalda Trumpa (Rozmowa Polskiego Radia 24) 13:15
+
Dodaj do playlisty

"Wizja rozwodu ze Stanami Zjednoczonymi"

Poseł odniósł się do Strategii Bezpieczeństwa Narodowego Stanów Zjednoczonych, w której zapowiadano wycofywanie się wojsk USA z Europy. - Dlatego powinniśmy być aktywnym członkiem Unii Europejskiej w tym zakresie i przedstawiać własną wizję polityki całej Europy wobec Sojuszu Północnoatlantyckiego. Wizja, którą narzucają Polsce inne kraje, jak Niemcy i Francja, w czym doskonale odnajduje się Donald Tusk, to jest wizja rozwodu ze Stanami Zjednoczonymi. To jest bardzo złe dla Polski, bo dla nas układ NATO w takim kształcie, jaki znamy, jest idealny - powiedział.

Gość audycji podkreślił, że im więcej w Europie będzie wojsk USA, tym lepiej, a do wycofywania amerykańskich żołnierzy prowokują Donalda Trumpa - jak ocenił Uściński - zachodnie kraje europejskie. - Po co ta prowokacja? Ja tego nie mogę zrozumieć. Dlaczego bierze w niej udział Donald Tusk? To zupełnie nie jest zrozumiałe dla Polaków. Można to tylko wyjaśnić tym, że realizuje nie polskie interesy tylko to, co narzucają mu inni - oburzył się. 

Konieczna współpraca z rządem

Gość audycji zwrócił uwagę na konieczność współpracy polskiego rządu z Donaldem Trumpem, jeżeli mamy przyjąć amerykańskie siły wojskowe. - Sam prezydent Nawrocki nie wybuduje obiektów, infrastruktury, potrzebnych mieszkań dla amerykańskich żołnierzy. Jeżeli miałoby być tak, że do Polski przyjeżdża pięć tysięcy żołnierzy porównywalnych z tymi, którzy są wycofywani z Niemiec, to znaczy, że to będą stałe bazy. To jest pięć tysięcy żołnierzy wraz z rodzinami, z małżonkami, z dziećmi. Trzeba im przygotować mieszkania. Te rodziny nie mogą przecież żyć w koszarach. Aby ich przyjąć, trzeba wybudować praktycznie małe miasteczko i tutaj jest zdecydowana potrzeba działań ze strony polskiego rządu - podsumował.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Kamil Szewczyk
Opracowanie: Dominika Główka

Polecane

Wróć do strony głównej