Kurzejewski: Ziobro, gdyby trafił do aresztu, już by z niego nie wyszedł
Zdaniem wicerzecznika Prawa i Sprawiedliwości, gdyby Zbigniew Ziobro trafił do polskiego aresztu, już by z niego nie wyszedł. - Taka jest wola polityczna Donalda Tuska. Byłby przewożony z prokuratury do prokuratury, z aresztu do aresztu, byłby fotografowany, na to byliby wzywani dziennikarze TVP w likwidacji czy TVN24, po to, aby show - ten pokazowy proces - mógł być cały czas eksploatowany w mediach, żeby dawać pożywkę twardemu elektoratowi Platformy Obywatelskiej - ocenił w Polskim Radiu 24 Mateusz Kurzejewski (PiS).
2026-05-20, 17:30
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Zbigniew Ziobro przedostał się do Stanów Zjednoczonych z Mediolanu - poinformował rzecznik Prokuratury Krajowej
- Były minister sprawiedliwości miał posłużyć się wizą dziennikarską
- Jak podkreślił Kurzejewski, sprawa byłego prokuratora generalnego nie jest kłopotem dla PiS-u, tylko dla koalicji rządzącej
OGLĄDAJ. Wicerzecznik PiS Mateusz Kurzejewski gościem Marcina Zawady
9 maja Zbigniew Ziobro wyruszył z Mediolanu do Stanów Zjednoczonych - przekazał rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak. Jak podkreślił, wyjazd byłego ministra sprawiedliwości do USA był możliwy, ponieważ za politykiem nie został wydany Europejski Nakaz Aresztowania. Były prokurator generalny miał posłużyć się wizą członka zagranicznych mediów.
Gość Polskiego Radia 24 przyznał, że "wyrok na Zbigniewa Ziobrę został wydany, zanim znalazł się w ogóle na sali sądowej". - Straszył go minister Żurek, że przywiezie go w bagażniku, Donald Tusk mówił: albo w areszcie, albo w Budapeszcie, więc mamy do czynienia z sytuacją, która na dobrą sprawę, w demokracjach się nie zdarza. Można by było się jej spodziewać w krajach rządzonych przez dyktatorów albo tam, gdzie jest po prostu reżim. Widać, że Donald Tusk wielkimi krokami do tych standardów się zbliża - stwierdził.
Posłuchaj
Mateusz Kurzejewski o pobycie Zbigniewa Ziobry w USA (Rozmowa Polskiego Radia 24) 16:22
Dodaj do playlisty
"Standardy, których do tej pory w Polsce nie było"
Polityk podkreślił, że Ziobro "otrzymuje zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, mimo że nie przywłaszczył i nie ukradł nawet złotówki". - Jest odhumanizowany przez propagandę rządową, jest nazywany przestępcą. To są standardy, których do tej pory w Polsce nie było, a od czasu, kiedy premierem Polski jest Donald Tusk, to są one na porządku dziennym. To nie jest sytuacja normalna i trzeba mówić o tym wprost - oburzył się.
Prowadzący zwrócił uwagę, że kwestia ENA jest na wokandzie już od lutego, co nie zgadza się z narracją przedstawicieli PiS-u, że polskie sądy mają działać na zlecenie rządu. - Ministrowi Żurkowi nie udało się jeszcze w pełni podporządkować sądów, ale robi wszystko, żeby tak się stało. Stąd nielegalna zmiana ustawy rozporządzeniem (...), po to, aby "trójki sędziowskie" nie były już losowane, tylko wskazywane przez prezesów sądów, którzy wcześniej zostali w nielegalny sposób, z pominięciem kolegiów, odwołani właśnie przez tego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, jakim jest Waldemar Żurek. Mamy postępujący proces zawłaszczania sądów po to, aby polityczne wyroki zgodnie z doktryną, z myślą i z celem Donalda Tuska mogły być wydawane - odpowiedział Kurzejewski.
Ekipa rządząca ma problem?
Gość audycji uznał, że sprawa Zbigniewa Ziobry nie działa na szkodę Prawa i Sprawiedliwości, tylko jest problemem koalicji rządzącej. - Donald Tusk całą swoją narrację i sposób rządów sprowadza do polaryzacji i do szukania wroga, jakim mają być politycy PiS-u. On nie jest w stanie zrealizować praktycznie żadnej ze złożonych obietnic w kampanii wyborczej, czy też później w toku pełnienia rządów. Można wspomnieć, chociażby sto konkretów, ale też szereg innych obietnic, które składał, jak już został premierem. Wiedząc, że koalicja, na której czele stoi, jest niezdolna do tego, aby realizować jakikolwiek program, ma pełną świadomość, że jedyny sposób motywowania swoich wyborców, szczególnie tego najtwardszego elektoratu, to jest polaryzacja i atakowanie polityków opozycji - dodał.
- Obiecał Silnym Razem - tej sekcie skupionej wokół Romana Giertycha, że będą mieli obrazek ministra Zbigniewa Ziobro w pomarańczowym uniformie, w kajdankach, być może zespolonych, że będzie można zrobić wokół tego igrzyska. I to się nie udało - kontynuował. - Nie mam żadnych wątpliwości, że minister Zbigniew Ziobro, który znalazłby się w areszcie, już by z tego aresztu nie wyszedł, ponieważ taka jest wola polityczna Donalda Tuska - podsumował.
Czytaj także:
- Ekstradycja Zbigniewa Ziobry z USA. Rosati: prawo przegrało z polityką
- "Antykobiece prawo". Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przyznaje się do bezradności
- Żołnierze USA w Polsce. Sawicki: awantura o to, kto bardziej kocha Trumpa
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Marcin Zawada
Opracowanie: Dominika Główka