"Wychodzę dziś z klubu parlamentarnego. Ja takiej Koalicji Europejskiej wspierać nie mogę. Przeszkadzają mi elementy lewicowe, dlatego że one nie są oparte na wartościach" - powiedział Jan Rulewski. "Funkcjonariusze PZPR przemycają do Koalicji Europejskiej wartości, których kiedyś wytrwale bronili. Platforma za daleko się posunęła, wpisując na swoje czołowe listy funkcjonariuszy tamtego państwa" - dodał senator. Jego zdaniem trzeba oddać inicjatywę młodszemu pokoleniu, które "ma doświadczenia wyniesione z gospodarki rynkowej, z funkcjonowania demokracji, z otwartości Polski".
Senator Jan Rulewski odchodzi z klubu parlamentarnego PO. "Przeszkadzają mi elementy lewicowe"
- Nie można wymagać od polityków w Polsce tych samych życiorysów i tego samego sposobu myślenia. Pełna jednomyślność jest tylko na cmentarzu. Tu gdzie wszyscy myślą tak samo nikt nie myśli zbyt wiele - stwierdził Leszek Miller. Były premier ocenił, że dziwi go decyzja senatora Rulewskiego, ponieważ polityka oprócz szukania dobra wspólnego jest również często konfliktem interesów. - W sporze właśnie wykuwają się niekiedy najlepsze rozwiązania - dodał.
Gość programu zaznaczył jednak, że konflikt polityczny nie może przekraczać pewnych granic, za którymi sytuacja staje się niebezpieczna. - Spór wokół polskiej polityki jest na niebezpiecznej ścieżce i staje się coraz bardziej głęboki - komentował polityk.
Leszek Miller odniósł się również do trwającego strajku nauczycieli. - W konflikcie uczestniczą dzieci, dlatego rząd powinien być dodatkowo wyczulony i szukać rozwiązań, a nie podsycać spór. Rządzący popełnili błąd myśląc, że nauczyciele są słabą grupą społeczną - powiedział. Były premier zauważył jednak, że każdy protest ma podtekst polityczny. - Każdy związek zawodowy strajkuje w ten sposób, by ich akcja była jak najbardziej dokuczliwa - stwierdził gość programu.
Zapraszam do wysłuchania całej rozmowy.
Audycję prowadził Antoni Trzmiel.
Polskie Radio 24/jp
------------------------------------
Data emisji: 11.04.2019
Godzina emisji: 15.09