X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

"Był człowiekiem, który się nie bał". Historyk o ks. Franciszku Blachnickim

Ostatnia aktualizacja: 30.05.2020 16:40
- Ks. Franciszek Blachnicki był bardzo poważnie traktowany przez Służbę Bezpieczeństwa. Przede wszystkim dlatego, że był człowiekiem, który się nie bał - powiedział w Polskim Radiu 24 dr Robert Derewenda, historyk z KUL. 
Audio
  • Robert Derewenda i Maciej Marosz o sprawie państwa Gontarczyków i ks. Blachnickim ("Temat dnia")
ks. Franciszek Blachnicki
ks. Franciszek Blachnicki Foto: Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie

Katowicki IPN podjął umorzone w 2006 r. śledztwo w sprawie śmierci założyciela i duchowego ojca oazowego Ruchu Światło-Życie ks. Franciszka Blachnickiego. Duchowny zmarł w 1987 r. w niemieckim Carlsbergu. W latach 1984 – aż do momentu swojej śmierci ks. Franciszek Blachnicki był bezpośrednio inwigilowany przez parę agentów komunistycznego wywiadu cywilnego Jolantę (obecnie Lange) i Andrzeja Gontarczyków ("Panna” i Yon").

>>> [CZYTAJ TAKŻE]: Piotr Woyciechowski: wiedziano o agenturalnej działalności Jolanty Lange

- Ks. Franciszek Blachnicki był bardzo poważnie traktowany przez Służbę Bezpieczeństwa. Przede wszystkim dlatego, że był człowiekiem, który się nie bał. Przeżył nie tylko obóz koncentracyjny Auschwitz, ale był także skazany na karę śmierci przez niemiecki sąd. Do końca II wojny światowej przebywał w różnych niemieckich obozach koncentracyjnych - powiedział w Polskim Radiu 24 dr Robert Derewenda. 

trzaskowski-1200-pap.jpg
Jako TW inwigilowała ks. Blachnickiego. W Warszawie stała u boku Rafała Trzaskowskiego

- Potem rozwinął dosyć szeroką działalność duszpasterską z ministrantami – w najgorszym okresie stalinizmu. Wtedy powstały pierwsze oazy. Kapłan zorganizował 15-dniowe zamknięte rekolekcje dla ministrantów. Po 1956 roku rozwinął działalność tzw. Krucjaty wstrzemięźliwości. Swoim zasięgiem obejmowała ona wszystkie polskie diecezje. Miała ponad 100 tysięcy dorosłych członków abstynentów. Wydawano dwutygodnik, czasopisma, biuletyny. Ta działalność została zamknięta przez komunistów w roku 1960 - podkreślił historyk. 

"Przerzuceni na zachód przez SB"

Jak zaznaczył, państwo Gontarczykowie otrzymali "polecenie uplasowania się w otoczeniu ks. Blachnickiego na początku 1984 roku". - Spotkali się z księdzem w Niemczech, zdobyli jego zaufanie. Zamieszkali w Carlsbergu. Nie wzbudzali podejrzeń, pochodzili ze środowiska polskiej Solidarności. To małżeństwo, mieli małe dziecko. Zostali przerzuceni przez Służbę Bezpieczeństwa na zachód, aby rozpracowywać ludzi Solidarności - dodał Robert Derewenda. 

Po 1989 r. Jolanta Gontarczyk zaangażowała się w działalność proaborcyjną i feministyczną. W 1998 została radną sejmiku woj. mazowieckiego z listy Sojuszu Lewicy Demokratycznej, a po 2001 r., za rządów Leszka Millera, powołano ją na zastępcę dyrektora Departamentu Administracji Publicznej, jednej z najważniejszych struktur MSWiA.

Gdy IPN rozpoczął swoje śledztwo, zwolniono ją z ministerstwa. Potem, już jako Jolanta Lange, pojawiła się jako prezes Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Pro Humanum.

Gościem audycji był także Maciej Marosz, publicysta i autor książek. 

Zachęcamy do wysłuchania nagrania. 

***

Audycja: "Temat dnia/Gość PR24"
Prowadzący: Tadeusz Płużański
Goście: dr Robert Derewenda (KUL), Maciej Marosz (publicysta) 
Data emisji: 30.05.2020
Godzina emisji: 15.33

Polskie Radio 24

Czytaj także

Piotr Woyciechowski: ks. Franciszek Blachnicki mógł zostać zamordowany

Ostatnia aktualizacja: 25.05.2020 17:11
- Sprawa ks. Franciszka Blachnickiego nie została do dzisiaj wyjaśniona. Jestem przekonany, że ksiądz nie umarł śmiercią naturalną - mówił w Polskim Radiu 24 Piotr Woyciechowski, historyk, ekspert ds. służb specjalnych.
rozwiń zwiń