Gość Polskiego Radia 24 podkreślił, że w polityce wszystko jest możliwe i nigdy nie mówi się nigdy. - Aleksandr Łukaszenka od lat przygotowuje do schedy swojego syna. W Azerbejdżanie udało się taką dynastię stworzyć, były też próby w innych postsowieckich krajach. Nie wykluczam takiego scenariusza w Rosji - powiedział Witold Waszczykowski. 

- Co by się stało, gdyby w Rosji nie było Putina? Wielu analityków wskazuje, że znalazłoby się co dwunastu mu podobnych. Wojna na Ukrainie nie jest wojną Putina, to jest wojna Rosji. Rosja nie może ścierpieć, że obrzeżach dawnego ZSRR istnieje państwo, które z sukcesem rozwija alternatywny system ekonomiczno-polityczny. Ukraina, choć z problemami, buduje demokrację i wolny rynek. Chiny nie mogą ścierpieć istnienia alternatywnego Tajwanu, podobnie Rosja traktuje Ukrainę. Nawet odejście Putina nie doprowadziłoby do drastycznej zmiany polityki Rosji. Ta polityka jest akceptowana przez większość Rosjan. Ponad 80 proc. społeczeństwa popiera wojnę, z 70 proc. zaakceptowałaby napaść nuklearną na Polskę. Takie są skutki wieloletniej indoktrynacji. Jeden polityk na szczycie władzy nie doprowadzi do szybkich zmian - dodał były mister spraw zagranicznych. 

Czytaj także:

Tichonowa jest osobą, co do której byłby konsensus kremlowskich decydentów – informuje profil Generał SVR na Telegramie, należący - jak twierdzi "Bild" - do byłego agenta rosyjskich służb o pseudonimie Wiktor Michajłowicz. Profil ten publikuje informacje z kręgu bliskiego Putinowi. Według niego Putina u władzy na czele państwa zastąpić ma "twardogłowy" sekretarz rady bezpieczeństwa, 70-letni Nikołaj Patruszew. Tichonowa "stworzyłaby jego przeciwwagę i tym samym zagwarantowałaby stabilność w reżimie Putina" – pisze "Bild".

Posłuchaj
24:12 PR24 2022_05_28-17-06-23.mp3 Witold Waszczykowski gościem Tadeusza Płużańskiego (Temat dnia/Gość PR24)

Tichonowa jest młodszą z dwóch oficjalnych córek Putina. Znalazła się na listach osób objętych sankcjami przez USA, Wielką Brytanię i Unię Europejską.