Sojusznicy bez informacji od Trumpa ws. ataku. "Nikogo nie zapytał"
Donald Trump oczekuje, że kraje europejskie bardziej zaangażują się w działania na Bliskim Wschodzie. - Dobrą tradycją od dziesiątków lat było to, że jeżeli sojusznik ma jakieś plany, to informuje pozostałych (...), aby na przykład zrobić zapasy paliw płynnych czy gazu, których ceny nagle wystrzeliły oraz żeby przygotować się dyplomatycznie i w wielu innych aspektach. Prezydent amerykański nikogo nie zapytał, po prostu podjął decyzję - tłumaczył w Polskim Radiu 24 były Inspektor Sił Powietrznych gen. Tomasz Drewniak.
2026-03-04, 11:07
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Donald Trump nie szczędzi słów krytyki w kierunku państw, które sprzeciwiły się amerykańskim działaniom w Iranie
- Prezydent USA przyznał, że nie jest zadowolony przede wszystkim z postawy Hiszpanii oraz Wielkiej Brytanii
- Jak podkreślił gen. Drewniak, Trump nie powinien się dziwić takim reakcjom, ponieważ nie uprzedził Europy o swoich planach
Prezydent USA oczekuje, że kraje europejskie bardziej zaangażują się w działania na Bliskim Wschodzie. Chodzi między innymi o udostępnianie wojskowych baz czy instalacji Ameryce i jej wojskom. Po ataku na Iran, premier Hiszpanii Pedro Sanchez skrytykował operację amerykańsko-izraelską, nazywając ją "jednostronną akcją militarną", która może doprowadzić do wykształcenia się wrogiego porządku światowego. Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że nie jest zadowolony z Hiszpanii i przekazał, że Stany Zjednoczone zerwą relacje handlowe z tym krajem. Dodał, że niektóre europejskie kraje są pomocne, a inne nie.
We wspólnym oświadczeniu Francja, Niemcy i Wielka Brytania podkreśliły, że "nie brały udziału w tych atakach" przeprowadzonych przez Stany Zjednoczone i Izrael na Bliskim Wschodzie, potępiając jednocześnie reżim Iranu. To stanowisko spotkało się ze zdecydowaną reakcją senatora USA Lindsey'ego Grahama, czyli bliskiego poplecznika Donalda Trumpa, który oskarżył Europę Zachodnią o "żałosną miękkość".
Posłuchaj
Brak informacji od Trumpa. "To nie jest najlepsza droga"
Gość Polskiego Radia 24 stwierdził, że przywódcę Stanów Zjednoczonych nie powinien dziwić sprzeciw części Europy. - Nawet jeżeli w jakikolwiek sposób Izrael wywarł presję na Stany Zjednoczone, to mogły one kanałami dyplomatycznymi przesłać do swoich sojuszników w Europie określone informacje, że to zagrożenie atakiem jest dość duże. Nie ma żadnego problemu, żeby takie dane zostały przekazane, a wtedy europejscy przywódcy nie dowiadywaliby się z CNN czy z innych mediów o amerykańskim ataku, tylko dużo wcześniej ze źródeł dyplomatycznych. To jest pewnym policzkiem, bo jeżeli sojusznicy otrzymują wiadomość z telewizji, że ich główny wspólnik zaatakował inny kraj, to chyba nie jest to najlepsza droga - tłumaczył.
- Dobrą tradycją od dziesiątków lat było to, że jeżeli sojusznik ma jakieś plany, to informuje pozostałych - czy to był prezydent Bush Senior, czy Junior, poprzez ONZ, NATO, lub inne kanały dyplomatyczne, aby się przygotować i na przykład zrobić zapasy paliw płynnych czy gazu, których ceny nagle wystrzeliły oraz żeby przygotować się dyplomatycznie i w wielu innych aspektach. Prezydent amerykański nikogo nie zapytał, po prostu podjął decyzję - dodał gen. Drewniak.
Możliwy rozłam w NATO?
Ekspert odniósł się również do doniesień amerykańskich mediów, które powołując się między innymi na swoje źródła wywiadowcze, twierdzą, że Stany Zjednoczone próbują zbroić irackich Kurdów po to, aby wspomogli akcję amerykańsko-izraelską w Iranie i być może spowodowały pewien rodzaj rewolucji, co mogłoby wywołać reakcję Turcji, a to być może oznaczałoby rozłam w ramach NATO. - Ten scenariusz już raz się odbył, może nie w takiej drastycznej skali, ale kiedy w Syrii i w Iraku działy się różne rzeczy, Amerykanie najpierw wspierali Kurdów, a potem trochę ich zostawili. Kurdowie byli bardzo rozżaleni i nie wiem, czy dzisiaj znowu zaufają stronie amerykańskiej - zastanawiał się.
- Po drugie, Turcja ma bardzo radykalne podejście do autonomii kurdyjskiej i do jakichkolwiek elementów ich samostanowienia. Dość brutalnie tłumi wszelkie pomysły, więc na pewno będzie w opozycji do tego amerykańskiego planu - podsumował gość audycji.
- Wojna na Bliskim Wschodzie. "Nie przewidzieli, jak skuteczny może być Iran"
- Ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu. "Wszyscy robią, co w ich mocy"
- Wybrano nowego przywódcę Iranu? "To syn zabitego Ali Chameneiego"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Dominika Główka