Paniczne podwyżki cen paliw? Prof. Andrzejewski uspokaja kierowców
Ceny ropy naftowej na świecie mocno zwyżkują. Prof. Mariusz Andrzejewski z Uniwersytetu Ekonomicznego przekonywał w Polskim Radiu 24, że Polsce drastyczne podwyżki cen paliw nie grożą. - Zakup ropy w Polsce jest głównie w kontraktach długoterminowych, a my mamy te kontrakty po dobrych cenach zawarte - powiedział ekonomista.
2026-03-04, 15:43
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Ropa drożeje na światowych rynkach z powodu wojny na Bliskim Wschodzie
- Iran blokuje Cieśninę Ormuz, kluczowy szlak transportu ropy. Drony zaatakowały także rafinerię w Arabii Saudyjskiej
Skok cen ropy po eskalacji konfliktu wokół Iranu
Eskalacja konfliktu wokół Iranu i groźba zakłóceń w Cieśninie Ormuz wywołały skok cen ropy i nerwowość na rynkach. W poniedziałek, 3 marca, cena ropy Brent wzrosła do 82,81 dol. za baryłkę, co oznacza wzrost o 6,52 proc. w porównaniu z dniem poprzednim. W środę cena wahała się w okolicach 84 dol. za baryłkę. Kontrolowana przez Iran Cieśnina Ormuz, łącząca Zatokę Perską z Morzem Arabskim, to kluczowy punkt na mapie światowego handlu. Przepływa tamtędy nawet jedna trzecia światowego transportu morskiego ropy naftowej oraz spora część gazu ziemnego.
Premier Donald Tusk zapewnił, że nie ma problemu z zapasami paliw płynnych w Polsce, ponieważ nasz kraj nie korzysta z dostaw z Iranu oraz przez blokowaną cieśninę Ormuz. Szef rządu zapewnił, że stabilna jest też sytuacja dostaw i zapasów gazu ziemnego.
Posłuchaj
Paniczne podwyżki cen paliw? Prof. Andrzejewski uspokaja kierowców
Prof. Mariusz Andrzejewski uważa, że pomimo sytuacji na Bliskim Wschodzie, Polakom nie grożą gwałtowne podwyżki cen paliw. - Zakup ropy w Polsce jest głównie w kontraktach długoterminowych, a my mamy te kontrakty po dobrych cenach zawarte - powiedział.
Pierwszego dnia po ataku na Iran rynek paliwowy w Polsce funkcjonował normalnie. Sytuacja zmieniła się po potwierdzeniu śmierci ajatollaha Chameneia. Właściciele stacji prywatnych, nie czekając na otwarcie giełd, rozpoczęli prewencyjne podnoszenie cen, by zabezpieczyć koszt odtworzenia zapasów. Panika pojawiła się we wtorek i środę. Ceny paliw miały ogromne dysproporcje regionalne - np. w Warszawie za litr benzyny płacono 6,23 zł, w Wałbrzychu cena osiągnęła 6,92 zł. Był to wynik wyprzedania tańszych zapasów i konieczności zakupu paliwa po nowych, wyższych stawkach. - Zaobserwowaliśmy w tych ostatnich dniach zupełnie niepotrzebne, paniczne wręcz, niektóre decyzje wpływające na ceny ropy - ocenił prof. Andrzejewski.
"Nie będzie drastycznego wzrostu cen paliw na świecie"
Ekonomista zwrócił uwagę, że światowe rynki obecnie reagują na każdy sygnał, wskazujący, że wojna może się szybko skończyć. - Dzisiaj, na podstawie takiej niepewnej informacji, że Iran (...) być może będzie chciał podjąć rozmowy pokojowe, widzimy w tej chwili na rynkach, że indeksy zmieniają się z czerwonych na zielone - stwierdził. Dodał, że "możemy przewidywać, że to nie będzie się rozwijało w złą stronę, że nie będzie drastycznego wzrostu cen paliw na świecie".
Stany Zjednoczone i Izrael w sobotę zaatakowały Iran, zabijając najwyższego przywódcę - ajatollaha Alego Chameneia - i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran odpowiedział na to falą ataków na Izrael, a także bazy USA i inne cele w państwach takich jak Arabia Saudyjska, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt i Bahrajn.
Drony zaatakowały rafinerię Ras Tanura w Arabii Saudyjskiej, największą krajową rafinerię należącą do Saudi Aramco. Katar wstrzymał w poniedziałek produkcję gazu LNG.
- Ras Tanura znowu pod ostrzałem. Atak na kluczową rafinerię. "Nieznany pocisk"
- Ceny ropy poszybowały w górę. Trump ma plan
- Zhakowane kamery i plan dnia irańskiego przywódcy. Szczegóły operacji w Teheranie
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Paweł Michalak