Biedronka, Lidl i Żabka bez jajek z klatek. "To bardzo duża zmiana"
W chowie klatkowym nastąpiły wielkie zmiany i to bez nowych przepisów. Obecnie niemal o cztery miliony mniej kur jest hodowanych w klatkach. - Jest to ogromny sukces, bo stop jajom klatkowym powiedziało ponad 20 znanych sieci sklepów - powiedziała Julia Pająk ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki.
2026-03-25, 08:48
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Liczba kur trzymanych w klatkach rekordowo spadła
- To zasługa sklepów, które zrezygnowały z jaj z chowu klatkowego
- Ponad 77% osób uważa, że chów klatkowy nie zapewnia kurom odpowiednich warunków - wskazała Julia Pająk ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki
Rok 2025 okazał się przełomowy pod względem zmniejszenia liczby kur trzymanych w klatkach. Ma to związek z decyzją sklepów. Sytuację skomentowała Julia Pająk ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki. - Zaszły wielkie zmiany i jest to ogromny sukces, bo stop jajom klatkowym powiedziało ponad 20 sieci sklepów - powiedziała.
Jak wynika z listy Stowarzyszenia Otwarte Klatki z jaj klatkowych zrezygnowały: Biedronka, Lidl, Żabka, Kaufland, Netto, Aldi, Makro, Selgros, Polomarket, Frisco i Frac. Natomiast E.Leclerc, Carrefour, Stokrotka, Spar i Chata Polska zrezygnowały z produktów z wyłączeniem sklepów franczyzowych. Wiele sklepów jest też w trakcie tego procesu.
Julia Pająk podkreśliła, że chociaż obecnie wciąż większość kur w Polsce jest przetrzymywana w klatkach, to tendencja jest spadkowa. - Od początku 2025 roku do teraz kur w klatkach jest blisko cztery miliony mniej. To rekordowy spadek, który obserwujemy od 2019 roku - przekazała. - To, że większość kur wciąż żyje w klatkach prawdopodobnie związane jest z eksportem, ponieważ eksportujemy około 40% produkcji. Statystyki sugerują, że na eksport głównie przeznaczane są jajka klatkowe - mówiła.
Przekazała, że wycofanie jaj klatkowych z wielkich dyskontów to decyzja biznesowa. W życie nie weszły żadne przepisy, które zabraniałyby takiego chowu. - To zwrócenie uwagi na wybory konsumentów - powiedziała i powołała się na badania opinii publicznej. - Ponad 77% osób uważa, że chów klatkowy nie zapewnia kurom odpowiednich warunków. Natomiast dla 71% respondentów istotne są warunki chowu kur przy zakupie jaj. Firmy coraz częściej wsłuchują się w ten głos i wycofują jaja klatkowe, dlatego ta zmiana zaszła bez udziału legislacji. Ciekawym przypadkiem jest Szwecja, gdzie już w ogóle nie ma klatkowego chowu kur i również nie było tam żadnej zmiany prawnej. Zadziało się to wyłącznie przez zmiany biznesowe - przekazała.
Posłuchaj
"Odchodzimy od najokrutniejszego sposobu utrzymywania kur"
Julia Pająk podkreśliła, że im niższą cyfrą sygnowane są jajka, tym kury miały lepsze warunki. - Cyfra 2 oznacza chów ściółkowy. Wówczas też nie jest idealnie, dalej są różne problemy dobrostanowe, ale jest to ogromna zmiana. Kury mogą realizować swoje naturalne i podstawowe potrzeby. Przede wszystkim mogą się swobodnie poruszać i rozprostować skrzydła, grzebać w ściółce i zażywać kąpieli piaskowych, mają po prostu więcej miejsca - tłumaczyła przedstawicielka Stowarzyszenia Otwarte Klatki.
- W przypadku chowu klatkowego jest to niemożliwe. Ta różnica może wydawać się mała, ale dla kury jest to bardzo duża zmiana. I to jest najważniejsze, że odchodzimy od najokrutniejszego sposobu utrzymywania kur - podsumowała.
- Szukasz takich jajek w sklepie? Już ich nie znajdziesz
- Wielkanoc z wyprzedaży. Takie plany ma 85% Polaków
- Wegetariański hamburger, ale nie kurczak. UE zdecydowała
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk