Spektakularna akcja w Warszawie. Kulisy działań służb
Policyjna operacja z użyciem śmigłowca i kontrterrorystów może budzić emocje, ale - jak podkreśliła Anna Grabowska-Siwiec, emerytowana major kontrwywiadu ABW - są to działania uzasadnione wcześniejszą pracą operacyjną. - A przestępcy często mają większe środki niż polskie służby i działają międzynarodowo. Mają też mechanizmy pozwalające im się ukrywać, dlatego w takich przypadkach należy działać z zaskoczenia, przy wykorzystaniu wszystkich sił i środków - zaznaczyła w Polskim Radiu 24.
2026-04-07, 15:53
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Spektakularna akcja służb została przeprowadzona o świcie m.in. w Warszawie i woj. świętokrzyskim; w działaniach uczestniczyli kontrterroryści, wykorzystano też śmigłowiec Black Hawk
- Operacja była prowadzona na polecenie Prokuratury Okręgowej w Gliwicach i dotyczy śledztwa w sprawie przestępczości ekonomicznej
- Zatrzymano 11 osób podejrzanych o wytwarzanie i wprowadzanie do obrotu substancji zabronionych w sporcie oraz produktów leczniczych bez zezwoleń
- Ekspertka Anna Grabowska-Siwiec podkreśliła, że takie działania wynikają z pracy operacyjnej i konieczności zaskoczenia przeciwnika, który często dysponuje większymi środkami i działa międzynarodowo
Spektakularna akcja służb, przeprowadzona o świcie m.in. w Warszawie w rejonie Ronda Zgrupowania AK "Radosław", była elementem szeroko zakrojonej operacji prowadzonej równolegle także w Radomiu oraz na terenie województwa świętokrzyskiego. W działaniach uczestniczyli policjanci, w tym kontrterroryści z Biura Operacji Antyterrorystycznych Policji. Do jednego z budynków funkcjonariusze dostali się z użyciem śmigłowca Black Hawk - zjechali na linach na dach bloku przy ul. Kłopot. Operacja była prowadzona na polecenie Prokuratury Okręgowej w Gliwicach i dotyczy śledztwa związanego z przestępczością ekonomiczną.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował, że działania objęły kilka lokalizacji, a w ich wyniku zatrzymano 11 osób. Zaznaczył, że śledztwo dotyczy wytwarzania oraz wprowadzania do obrotu substancji zabronionych w sporcie, a także produktów leczniczych bez wymaganych zezwoleń. Podkreślił jednocześnie, że ze względu na rozwojowy charakter sprawy służby na razie nie ujawniają dalszych szczegółów dotyczących zatrzymanych ani pełnego zakresu zarzutów.
Do przebiegu akcji, w Polskim Radiu 24, odniosła się Anna Grabowska-Siwiec, emerytowana major kontrwywiadu ABW i wykładowczyni Uniwersytetu w Białymstoku. Jej zdaniem trzeba "przede wszystkim pamiętać, że są to działania uzasadnione wcześniejszą pracą operacyjną prowadzoną w tym przypadku przez policję". Jak dodała, tego typu działania "muszą odbywać się w tajemnicy i w ciszy", a opinia publiczna widzi jedynie ich finał. Podkreśliła, że moment realizacji - w tym często stosowane wczesne godziny poranne - nie jest przypadkowy. - Te słynne godziny o 6.00 rano wchodzenia policjantów czy służb, które kojarzą się nam jako nadmierna dolegliwość, zazwyczaj są uzasadnione tym, co policja zebrała - jakie miała pozyskane w sposób niejawny, nieoczywisty informacje - wyjaśniła.
Posłuchaj
"Przestępcy często mają przewagę nad służbami"
Ekspertka zaznaczyła również, że przestępcy często mają przewagę nad państwowymi służbami. - Często mają oni większe środki, działają w sposób międzynarodowy. Mają też różnego rodzaju mechanizmy, które pozwalają im się ukrywać przed prawem - powiedziała. Dodała, że działalność policji bywa przez to wolniejsza niż działania samych grup przestępczych, dlatego - jeśli jest taka możliwość - kluczowy jest element zaskoczenia oraz wykorzystanie wszystkich dostępnych sił i środków. - Należy się cieszyć, że polska policja ma takie możliwości - zaznaczyła.
Prowadząca audycję zwróciła uwagę na skalę użytych środków, pytając o zasadność wykorzystania śmigłowca i jednostek kontrterrorystycznych przy sprawie określanej jako przestępczość ekonomiczna. Grabowska-Siwiec odpowiedziała, że takie środki stosuje się wtedy, gdy inne metody nie byłyby wystarczająco skuteczne.
Ekspertka dodała, że współczesna przestępczość finansowa ma znacznie szerszy charakter niż stereotypowe wyobrażenia. - To nie tylko cicho siedzący księgowi robiący przekręty finansowe, ale także przerzucanie dużych ilości towarów nielegalnych, podrobionych - podkreśliła.
Zaznaczyła również, że po wybuchu wojny w Ukrainie wzrosła skala przepływów ludności, co - jak wskazała - stworzyło dodatkowe zagrożenia. W jej ocenie, jeśli konieczne jest szybkie i skuteczne zatrzymanie podejrzanych, służby sięgają po "cięższe i bardziej elitarne jednostki".
- Łapówki za "choroby". Lekarz pomagał uniknąć więzienia
- Podejrzany incydent przy torach. Zatrzymano obywatela Chin
- Policjanci użyli gazu. 71-latek zmarł w szpitalu
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Robert Bartosewicz