Ślubowanie sędziów bez prezydenta. "Będziemy mieć dwa Trybunały Konstytucyjne"
Nowi sędziowie TK ślubowali w Sejmie bez udziału Karola Nawrockiego. - Niestety mamy do czynienia z bardzo niebezpieczną sytuacją z punktu widzenia państwa - powiedział w Polskim Radiu 24 politolog dr Maciej Onasz.
2026-04-09, 13:11
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Sześciu nowych sędziów TK złożyło ślubowanie, mimo że na wydarzeniu nie pojawił się prezydent
- To "plan B" koalicji rządzącej w odpowiedzi na postawę Karola Nawrockiego
- Niestety mamy do czynienia z bardzo niebezpieczną sytuacją z punktu widzenia państwa - powiedział dr Maciej Onasz
Sześcioro nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyło ślubowanie w Sejmie. Chociaż Karol Nawrocki nie pojawił się na uroczystości, sędziowie używali formy "wobec prezydenta". Dr Maciej Onasz, politolog z Uniwersytetu Łódzkiego, skomentował tę sytuację w Polskim Radiu 24.
- Nie mam wrażenia, żebyśmy mieli do czynienia z jakimś przełomem, co w żadnym wypadku nie jest dobrą informacją, bo jakiś przełom zapewne by się przydał - powiedział. - Miałem wrażenie, że jestem w jednym ze skeczów, co było spowodowane częstością powtarzania "wobec prezydenta Rzeczypospolitej". Brakowało jeszcze, żeby całą salę obwiesić portretami Karola Nawrockiego. Nie brzmiało to jakoś specjalnie poważnie. Myślę, że wielu obserwatorów miało poczucie surrealizmu - mówił gość Polskiego Radia 24.
Dr Maciej Onasz przekazał, że wydarzenie nie tylko nie będzie przełomem, ale może jeszcze bardziej podzielić polską scenę polityczną. - Będziemy mieć dwa Trybunały Konstytucyjne. Połowa klasy politycznej będzie uznawać jeden, a druga połowa - drugi. Oba nie będą się uznawać nawzajem i będą próbowały się zwalczać - tłumaczył. Politolog dodał, że choć procesy te nie zajdą w ciągu 24 godzin, jego zdaniem właśnie w tym kierunku to zmierza.
- Niestety mamy do czynienia z bardzo niebezpieczną sytuacją z punktu widzenia państwa – powiedział. Zaznaczył, że nie ma na myśli wyłącznie dzisiejszego wydarzenia, lecz długotrwały proces.
Posłuchaj
Prezydent nie będzie uznawać nowych sędziów?
Politolog stwierdził, że głowa państwa oraz związani z nim politycy będą ignorować fakt dzisiejszego ślubowania. - Myślę, że w najbliższym czasie, czyli do wyborów w 2027 roku, prezydent, jego otoczenie oraz cały obóz polityczny, z którego się wywodzi, po prostu nie będą uznawać tych sędziów - powiedział politolog. - Po pierwsze, nieustannie będzie podnoszony argument, że zostali wybrani nielegalnie, ponieważ po stronie opozycji wciąż funkcjonuje taki zarzut. Po drugie, wskazywane będzie, że złożyli ślubowanie w niewłaściwych okolicznościach, więc w praktyce ich mandat będzie podważany. Zapewne będą próbowali metodą faktów dokonanych zarządzać sytuacją aż do ewentualnej zmiany władzy w 2027 roku. Myślę, że tak może wyglądać ten scenariusz - dodał.
Dr Maciej Onasz opisał też najczarniejszy scenariusz, jaki sobie wyobraża. - Może dojść do rozwiązania siłowego, czyli z wykorzystaniem instytucji państwa. Mam jednak nadzieję, że pozostanie to wyłącznie w sferze rozważań naukowych czy publicystycznych. Wówczas faktycznie mielibyśmy do czynienia z przełomem i przekroczeniem pewnego Rubikonu - podsumował.
- Święczkowski nie dopuści nowych sędziów? "Obstrukcja pewnie będzie stosowana"
- Co oznacza "wobec"? Spór o formę ślubowania sędziów TK
- "Farsa w Sejmie". Bogucki zabrał głos po ślubowaniu sędziów TK
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk