Rosyjskie wpływy w UE. Bułgaria po wyborach zajmie miejsce Węgier Orbana?
Porażka Viktora Orbana w wyborach parlamentarnych na Węgrzech daje nadzieję na normalizację stosunków z tym krajem w ramach UE. Zbliżają się jednak wybory w Bułgarii i to ten kraj może obrać bardziej prorosyjski kurs. - Państwo bułgarskie jest bardzo często określane jako państwo rusofilskie - powiedział w Polskim Radiu 24 Michał Bruszewski, Defence24.
2026-04-16, 14:14
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Słynący z prorosyjskiego podejścia Viktor Orban stracił władzę na Węgrzech
- To jest bardzo przykra transformacja - powiedział Michał Bruszewski i przypomniał, że Orban zaczynał od postulatów antyrosyjskich
- O przyszłości kraju i kierunku polityki zdecydują wkrótce Bułgarzy
W wyniku wyborów parlamentarnych, które odbyły się w niedzielę, 12 kwietnia na Węgrzech dojdzie do zmiany władzy. Po 16 latach z funkcji premiera będzie musiał ustąpić Viktor Orban (Fidesz), jego miejsce zajmie Peter Magyar, którego ugrupowanie Tisza zdobyło 137 z 199 miejsc w jednoizbowym parlamencie - Zgromadzeniu Narodowym. Wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski wyraził oczekiwanie, że Węgry staną się wpływowym członkiem Unii Europejskiej. Już 19 kwietnia do wyborczych urn ruszą Bułgarzy, a tam zapowiada się zmiana w drugą stronę.
- To jest bardzo przykra transformacja polityka - powiedział Michał Bruszewski, odnosząc się do Viktora Orbana. Przypomniał, że Orban zaczynał od postulatów antyrosyjskich, antysowieckich w swojej polityce, a skończył na "ostatnim bastionie prorosyjskości w Europie". - Przypomnę, że jego minister spraw zagranicznych, minister jego gabinetu, jako jedyny polityk europejski pojechał na Kreml w czasie wojny i rozmawiał z Ławrowem - dodał.
Posłuchaj
Węgrzy chcą zmiany
- Obiecujące jest to, że prawdopodobnie przyszły premier Węgier zadeklarował, że pierwsza wizyta zagraniczna będzie w Polsce - powiedział Bruszewski. Podkreślił, że chcemy mieć dobre relacje z Węgrami. - Te wybory pokazały, że sami Węgrzy chcą zmiany - dodał.
Ocenił, że Fidesz sam sobie zrobił polityczną krzywdę prorosyjskością. Wskazał, że była to dziwna sytuacja, bo Węgrzy "mają piękną historię walki z sowiecką okupacją". - Bardzo trudno jest mi w ogóle zrozumieć, co kierowało Viktorem Orbanem - przyznał gość Polskiego Radia 24. - Nawet idea wielkich Węgier czy mniejszość węgierska na Ukrainie, to nie jest argument za tym, żeby prowadzić taką politykę - dodał. Stwierdził, że "naprawdę nie było żadnego problemu, żeby relacje węgiersko-ukraińskie były poprawne". - To był jakiś pomysł na politykę, który po prostu się nie udał moim zdaniem - opisał działania Orbana.
Wybory w Bułgarii
- Europie Środkowo-Wschodniej toczy się wielka gra i dobrze by było, żeby ta nowa władza na Węgrzech grała w jednym obozie razem z nami - powiedział ekspert Defence24. W niedzielę w wyborach parlamentarnych, ósmych w ciągu ostatnich pięciu lat, zagłosują Bułgarzy. Najnowsze sondaże pokazują, że koalicja Postępowa Bułgaria prowadzi z poparciem na poziomie około 30 proc. Na jej czele stoi były prezydent Rumen Radew, kojarzony z prorosyjskim podejściem. Bruszewski zaznaczył, że nie wiemy, czy Bułgaria się oprze rosyjskim wpływom. - Oczywiście w naszym interesie jest to, żeby Bułgaria także była w tym obozie dającym opór Federacji Rosyjskiej - dodał.
Ekspert zauważył, że "państwo bułgarskie jest bardzo często określane jako państwo rusofilskie, co też wynika w pewnym sensie z historii tego państwa". Dodał, że podobną renomą cieszy się Serbia. Zaznaczył jednak, że mimo tego, państwa te zakulisowo, nie wprost, wspierały Ukrainę, np. amunicją.
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Filip Ciszewski