Wojna hybrydowa. "Tracimy jakiekolwiek zaufanie do informacji"
Rosja od dawna toczy wojnę hybrydową, a jedną z metod jest dezinformacja. - Wszędzie tam, gdzie istnieje realny problem, Rosja go wykorzysta. Dodatkowo opracuje go w taki sposób, by nadać mu jeszcze większe prawdopodobieństwo i sprawić, żeby był jeszcze łatwiejszy do przyswojenia przez odbiorców takiego komunikatu - powiedziała dr Paulina Piasecka, specjalistka w obszarze wojny hybrydowej, terroryzmu międzynarodowego i walki informacyjnej.
2026-05-19, 14:15
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Rosja wykorzystuje dezinformację, by pogłębiać społeczne podziały
- Jest to jeden z elementów wojny hybrydowej
- Jedyne, co jest potrzebne, żeby nas rozbijać, osłabiać i dezintegrować, to wykorzystanie już istniejących problemów czy pęknięć społecznych - powiedziała dr Paulina Piasecka
Dr Paulina Piasecka, specjalistka w obszarze wojny hybrydowej, terroryzmu międzynarodowego i walki informacyjnej, przyznała, że w wojnie informacyjnej Rosjanie bardzo szybko potrafili przestawić się na bardziej nowoczesne metody. - Bardzo sprawnie wykorzystują sztuczną inteligencję do dezinformacji. Pojawienie się sztucznej inteligencji, ze szczególnym uwzględnieniem możliwości tworzenia deepfake’ów - zarówno audio, jak i wideo - jest tak naprawdę przekleństwem, z którym zmagamy się wszyscy. Nie tylko ze względu na to, że produkowane są wiarygodnie wyglądające materiały, które mogą nas wprowadzać w błąd, ale także dlatego, że mając świadomość, iż te materiały wyglądają tak wiarygodnie, tracimy jakiekolwiek zaufanie do informacji - mówiła.
Posłuchaj
"Rosjanie nie muszą opowiadać żadnych nowych historii"
Dr Piasecka podkreśliła, że zdolność do krytycznego myślenia jest coraz mniejsza. - Świadectwo własnych oczu i własnych uszu przestaje być skutecznym narzędziem postrzegania rzeczywistości. Nawet gdybyśmy założyli, że jakiekolwiek ograniczenia nakładane na firmy świadczące usługi związane ze sztuczną inteligencją, takie jak Anthropic, Microsoft, Google czy Meta, mogłyby stanowić problem dla Rosji, to tak nie jest. Rosja czerpie znacznie więcej korzyści ze sztucznej inteligencji - stwierdziła. Jako przykład podała możliwość docierania do konkretnych osób z konkretnym przekazem.
Ekspertka przekazała również, że Rosjanie świetnie radzą sobie z wykorzystywaniem już istniejących problemów społecznych. Powołała się przy tym na przykład Polski. - Przykro to przyznać, ale jeśli chodzi o Polskę, Rosjanie nie muszą opowiadać żadnych nowych historii. Nie ma potrzeby okłamywania Polaków. Jedyne, co jest potrzebne, żeby nas rozbijać, osłabiać i dezintegrować, to wykorzystanie już istniejących problemów czy pęknięć społecznych. Wszędzie tam, gdzie istnieje realny problem, Rosja go wykorzysta. Dodatkowo opracuje go w taki sposób, by nadać mu jeszcze większe prawdopodobieństwo i sprawić, żeby był jeszcze łatwiejszy do przyswojenia przez odbiorców takiego komunikatu - podkreśliła.
"Mogą po prostu usiąść i patrzeć, co będzie się dalej działo"
Dr Paulina Piasecka odniosła się także do decyzji USA o wstrzymaniu rotacji brygady pancernej do Polski. Stwierdziła, że w takim przypadku Rosja nie musi ingerować w informacje pojawiające się w przestrzeni publicznej. - W tym wypadku mogą po prostu usiąść i patrzeć, co będzie się dalej działo - mówiła.
– Jednym z najbardziej fatalnych zjawisk z punktu widzenia zaufania społecznego do działań rządu, decyzji dotyczących sojuszy oraz tego, na kim opiera się bezpieczeństwo państwa, był nie tylko fakt stopniowego wycofywania amerykańskich wojsk z Europy, ale także to, że - jak wynika z docierających do nas przesłuchań w Kongresie - Amerykanie nie pofatygowali się, by poinformować sojuszników o swoich decyzjach - podsumowała.
- Obawy ws. SAFE. "Nie mamy w tej chwili mocy przerobowych"
- Rotacja wojsk USA w Polsce. "To może być ukłon w stronę Putina"
- Polska zaskoczona decyzją USA. Zawiódł wywiad czy politycy?
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Aleksandra Krawczyk
Opracowanie: Paweł Michalak