Redukcja wojsk USA. Witczak: Polska zawsze była traktowana jako wyjątek
Stany Zjednoczone wycofują wojska z Europy. - Może się to skończyć tak, że przy redukcji wojsk w Niemczech i Rumunii zadbamy o to, aby żołnierzy w Polsce było jeszcze więcej - powiedział Mariusz Witczak (KO).
2026-05-18, 08:07
Posłuchaj
Mariusz Witczak gościem Rocha Kowalskiego (24 pytania)
Dodaj do playlisty
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Stany Zjednoczone wycofują część swoich wojsk z Europy
- Nie wiadomo, czy zmiany będą dotyczyć także Polski
- Niewątpliwie jest to dla nas lekcja, pokazująca, że niezależnie od liczby żołnierzy Stanów Zjednoczonych stacjonujących na terytorium Polski musimy konsekwentnie realizować obecny plan - powiedział Mariusz Witczak
OGLĄDAJ. Mariusz Witczak gościem Rocha Kowalskiego
Zgodnie z zapowiedziami Pentagonu zmniejszy się liczba wojsk amerykańskich w Europie. Mariusz Witczak podkreślił, że działanie to jest elementem strategii Donalda Trumpa, którą zapowiadał od dawna. - Przenosi swoje zainteresowanie z Europy na inne obszary. Z tego punktu widzenia trochę się będzie działo. Przypomnę, że redukcja rozpoczęła się od Rumunii. Wprawdzie ten kontyngent nie był tak duży jak w innych państwach europejskich, ale jednak. Tam zredukowano liczbę żołnierzy z 1700 do 1000. Jest też dosyć twarde stanowisko wobec Niemiec – mówił gość Polskiego Radia 24. Podkreślił, że sytuacja Polski nie jest jeszcze przesądzona i nazwał ją "zamieszaniem". Uważam, że 10 tysięcy amerykańskich żołnierzy zostanie na terytorium Rzeczypospolitej - stwierdził.
Roch Kowalski nawiązał do doniesień CNN, z których wynika, że Donald Trump podjął takie kroki w ramach odwetu za brak pomocy w cieśninie Ormuz. - Myślę, że nie jesteśmy częścią zbiorowej odpowiedzialności, bo Trump był wielokrotnie pytany o Polskę i wypowiadał się o niej niezwykle pozytywnie - mówił Witczak.
Posłuchaj
Mariusz Witczak gościem Rocha Kowalskiego (24 pytania) 17:51
Dodaj do playlisty
"Musimy dozbrajać polską armię"
Mariusz Witczak podkreślił, że prezydent USA wielokrotnie wspominał o dużych kwotach, które Polska przeznacza na zbrojenia. - Gdybym miał obstawiać, to z czystym sumieniem stawiałbym na pozytywny finał tej sprawy - stwierdził. Dodał, że oczekiwania dotyczące pomocy na Bliskim Wschodzie odnosiły się do innych państw i nie były kierowane wobec Polski. - Jest to szukanie pretekstów do realizacji tego, co było planowane jeszcze przed konfliktem w cieśninie Ormuz i było wcześniej artykułowane - mówił. - Polska zawsze była traktowana jako wyjątek. To, że graniczymy z obszarem wojny i jesteśmy wschodnią flanką NATO, również było postrzegane jako sytuacja szczególna - podkreślił.
Polityk przypomniał, że podczas spotkania Donalda Trumpa z Karolem Nawrockim prezydent USA zastanawiał się, czy w Polsce nie powinno stacjonować więcej amerykańskich żołnierzy. - Może się to skończyć tak, że przy redukcji wojsk w Niemczech i Rumunii zadbamy o to, aby żołnierzy w Polsce było jeszcze więcej - powiedział. - Jest niemało zamieszania w polityce Donalda Trumpa, bo dotyka ono także jego bliskich współpracowników czy generałów reprezentujących interesy Stanów Zjednoczonych – dodał. – Wydaje mi się, że to wszystko dobrze się skończy, ale niewątpliwie jest to dla nas lekcja pokazująca, że niezależnie od liczby żołnierzy Stanów Zjednoczonych stacjonujących na terytorium Polski musimy konsekwentnie realizować obecny plan. Musimy dozbrajać polską armię, stawiać na polski przemysł oraz remilitaryzację polskiego przemysłu. Między innymi temu służą środki z programu SAFE - podsumował Witczak.
Czytaj także:
- USA wycofują wojsko z Europy. Sawicki: Polska zrozumiała to pierwsza
- Rola Putina w rosyjskim systemie. "Jest Ojcem Chrzestnym"
- Co z wojskami USA w Polsce? "Sprawa wygląda niepokojąco"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk