Rola Putina w rosyjskim systemie. "Jest Ojcem Chrzestnym"
Najpopularniejsza odpowiedź na pytanie, kto rządzi Rosją, brzmi: Władimir Putin. Ale czy jeden człowiek jest w stanie ogarnąć różnorodność rozrzuconą na dwóch kontynentach? Białoruski prawnik urodzony w Związku Sowieckim Aleksiej Michalewicz przyznał, że lider nigdy nie był w stanie rządzić tym państwem samodzielnie. - W Rosji mimo wszystko są elity regionalne, które również są bardzo scentralizowane. Władimir Putin bardzo lubi wysłać kogoś z jednego regionu do drugiego i tym zarządzać - mówił w Polskim Radiu 24.
2026-05-16, 15:15
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Władimir Putin przejął władzę w 1999 roku, podporządkował sobie oligarchów i skonsolidował służby
- Jak podkreślił Michalewicz, system władzy we współczesnej Rosji przypomina struktury mafijne
- Zdaniem eksperta po odejściu Putina nastąpi wewnętrzna wojna o wpływy
Współczesna Rosja pod rządami Władimira Putina to organizm, w którym granica między władzą państwową a strukturami o charakterze mafijnym uległa zatarciu. Jak powiedział Aleksiej Michalewicz, kluczem do zrozumienia fenomenu obecnego rosyjskiego przywódcy nie jest ocena klasycznych instytucji politycznych, ale przyjrzenie się konsolidacji władzy oraz roli, jaką prezydent pełni wobec elit.
- Rosyjski system przestępczy ma coś takiego jak "schidka", kiedy zbierają się najważniejsze autorytety mafijne. W tym momencie Putin pełni rolę właśnie tego autorytetu. Jeżeli są lokalne konflikty, a wiadomo, że w każdym systemie przestępczym zawsze te lokalne konflikty są, ktoś musi być (...) Ojcem Chrzestnym, do którego wszyscy przyjeżdżają, mówią, że mają taki konflikt i pytają, kto ma rację. Putin jest takim Ojcem Chrzestnym - tłumaczył Michalewicz.
Posłuchaj
Zarządzanie elitami regionalnymi
Gość audycji podkreślił, że w państwie takim, jak Rosja, nie ma możliwości, by odpowiedzialność za prowadzenie kraju spoczywała wyłącznie na jednej osobie. - Tam to jest niemożliwe po prostu przez geografię, przez bardzo duże różnice czasu i tak dalej. Dlatego w Rosji mimo wszystko są elity regionalne, które również są bardzo scentralizowane. Władimir Putin bardzo lubi wysłać kogoś z jednego regionu do drugiego i tym zarządzać - wskazał.
Białoruski prawnik dodał, że nie wierzy, aby istniała grupa ludzi, która wywierałaby znaczący wpływ, a co za tym idzie - rządziłaby rosyjskim przywódcą. - Dlatego uważam, że Rosja będzie miała naprawdę bardzo duże problemy, ponieważ w momencie, kiedy Putin albo nie będzie miał zdrowia, żeby rządzić, albo umrze - nie będę mówił, że Rosja się rozpadnie - ale będzie straszna wojna wszystkich ze wszystkimi z tego względu, że ten Ojciec Chrzestny po prostu zniknie. Tak zawsze było w systemie mafijnym. Nawet jeżeli Ojciec Chrzestny mówi: mój syn albo ten człowiek teraz będzie głową mafii, to wszyscy się formalnie zgodzą, ale w momencie, gdy tylko on odejdzie, natychmiast powiedzą: ty nie masz wystarczającego autorytetu, czegoś nie zrobiłeś i musisz na to zasłużyć, jak poprzednik - zwrócił uwagę.
Wnioski z historii
Wizja rządzenia Putina ma być głęboko zakorzeniona w wyciąganiu wniosków z historii ZSRR, przede wszystkim z upadku systemu za czasów Michaiła Gorbaczowa. Dla prezydenta Rosji ta historia ma udowadniać, że oddanie części władzy lub próba reformowania "betonowego" systemu kończy się klęską dla rządzących.
- Gorbaczow był człowiekiem pierwszego sekretarza partii Jurija Andropowa, który przed tym przez wiele lat był szefem sowieckiego KGB. Gorbaczow słyszał od niego o potrzebnych zmianach i o tym, że betonowy system sowiecki już nie działa (...). Dla Andropowa nie było mowy o tym, żeby dalej trzymać to twardą ręką, tylko była mowa o efektywności gospodarczej, o jej przebudowie i o tak zwanych reformach chińskich, czyli dajemy trochę wolnego rynku, ale pod władzą partii komunistycznej. Kiedy Gorbaczow doszedł do władzy, próbował coś takiego zrobić, tylko nie do końca rozumiał tę koncepcję. Dla Putina i dla takich ludzi jak on to pokazuje, że każde reformy, zmiany oraz każde oddanie jakiejś części władzy, może się skończyć bardzo źle - wyjaśniał Michalewicz.
***
Audycję "Prawdziwa Rosja" można usłyszeć w każdą sobotę o godz. 17:06 w Polskim Radiu 24 oraz w formie podcastu w serwisie polskieradio.pl. Prowadzi ją Maciej Jastrzębski - wieloletni korespondent Polskiego Radia w Rosji, na Białorusi i w Gruzji, publicysta, komentator i autor książek o państwach dawnego Związku Radzieckiego. Co tydzień będzie on przedstawiał słuchaczom prawdziwy obraz rosyjskiego społeczeństwa.
- "Ludzie ginęli we śnie". Dyplomaci zobaczyli skutki rosyjskiego ataku na Kijów
- Zełenski ostrzega przed atakiem z Białorusi. Mówi o kraju NATO
- Rosja wraca do startów z własną flagą i hymnem. Kuriozum stało się faktem
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Jastrzębski
Opracowanie: Dominika Główka