more_horiz

Rola Lecha Kaczyńskiego w przywracaniu pamięci o Powstaniu Warszawskim

Ostatnia aktualizacja: 01.08.2018 14:20
W 2002 roku, kiedy Lech Kaczyński został prezydentem Warszawy, obiecał powstańcom, że na 60. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego zostanie wybudowane Muzeum. Dzięki olbrzymiemu wysiłkowi i poświęceniu ludzi zaangażowanych w realizację projektu 31 lipca 2004 - dzień przed 60. rocznicą Powstania Warszawskiego - Muzeum zostało otwarte. O okolicznościach jego powstawania mówił w Polskim Radiu 24 Marcin Roszkowski, osoba zanagażowana w projekt od samego początku oraz pierwszy rzecznik Muzeum Powstania Warszawskiego. Gościem Polskiego Radia 24 był również Maciej Łopiński, minister w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego w latach 2005-2010.
Audio
  • 01.08.2018 Marcin Roszkowski: Lech Kaczyński miał warszawski kod kulturowy
Zdjęcie archiwalne. Otwarcie Muzeum Powstania Warszawskiego. Ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński odsłania dzwon nazwany pseudonimem Antoniego Chruściela ps. Monter.
Zdjęcie archiwalne. Otwarcie Muzeum Powstania Warszawskiego. Ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński odsłania dzwon nazwany pseudonimem Antoniego Chruściela ps. "Monter".Foto: PAP/Tomasz Gzell

W roku 2003 Jan Ołdakowski wspólnie z Pawłem Kowalem, Leną Dąbkowską-Cichocką i Joanną Bojarską opracowali koncepcję przyszłego Muzeum. Jeszcze w lipcu tego samego roku zapadły najważniejsze decyzje: powołano Pełnomocnika ds. Budowy Muzeum Powstania Warszawskiego (którym został Ołdakowski), przeznaczono na siedzibę Muzeum zabytkowy budynek dawnej Elektrowni Tramwajowej, powołano Radę Honorową i Radę Programową Muzeum Powstania Warszawskiego. 

- Powstawanie Muzeum to ciężka praca całego zespołu ludzi. Wtedy mało osób wierzyło, że uda nam się to zrobić. Nawet prezydent Lech Kaczyński powątpiewał, czy taka grupa dwudziesto- i trzydziestolatków da radę - podkreślił Marcin Roszkowski.

Muzeum miało być czymś więcej niż tylko zbiorem sal wypełnionych eksponatami. - Muzeum jest zbudowane w sposób "filmowy". Wchodząc do Muzeum wchodzi się w pewną narrację, gdzie nie dominują przedmioty, a cała sala nie jest poświęcona opaskom powstańczym tylko dlatego, że jest ich dużo. Muzeum prowadzi widza przez opowieść, która wciągnęła już miliony widzów. Kiedy Powstańcy i wolontariusze uwierzyli, że Lech Kaczyński z zespołem wybuduje to muzeum, to bardzo mocno zaangażowali się w wspieranie projektu - przypomniał gość Polskiego Radia 24.

Muzeum Powstania Warszawskiego nie powstałoby w takiej formie, gdyby nie osobiste zaangażowanie  Lecha Kaczyńskiego w czasie, kiedy był prezydentem Warszawy.

- Prezydent Kaczyński miał we krwi warszawski kod kulturowy. Chodziło o to, aby stworzyć miejsce, dar dla Powstańców od kolejnego pokolenia, żeby pamięć o Powstaniu była zachowana. Prezydent uważał, że to fundament bycia Warszawiakiem, bycia Polakiem - ocenił Marcin Roszkowski.

Gościem Polskiego Radia 24 był również Maciej Łopiński, minister w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego w latach 2005-2010. W rozmowie Karolem Darmorosem mówił on o roli Lecha Kaczyńskiego w przywracaniu pamięci związanej z Powstaniem Warszawskim. 

- Lech Kaczyński pochodził z rodziny związanej z Armia Krajową. Jego mama walczyła w Szarych Szeregach, a ojciec w samym Powstaniu. Ta tradycja była dla niego bardzo silna. Kiedy został prezydentem Warszawy, uznał, że wybudowanie Muzeum Powstania Warszawskiego w jego 70. rocznicę, jest czymś niezwykle ważnym. Był tym prezydentem, który nie tylko mówił, ale wreszcie coś zrobił. Muzeum otwarto 31 lipca. - mówił Maciej Łopiński. 

W opinii gościa, już w podczas obchodów 60. rocznicy Powstania Warszawskiego w 2004 roku, na których obecni byli ważni goście z całego świata (m.in. Colin Powell, Gerhard Schroederr), pamięć o powstaniu została w pewnym sensie odzyskana 15 lat po upadku komunizmu.

- Przez lata zarówno Powstańcy jak i Żołnierze Wyklęci byli spychani na margines, prawie tak, jak za czasów PRL. Lechowi Kaczyńskiemu, niezwykle zależało, aby tę pamięć kultywować. Gdy obserwuję dziś młodych ludzi, widzę wyraźną zmianę, w stosunku do tego, co było przed kadencją Lecha Kaczyńskiego, który nie zgadzał się z pedagogiką wstydu i nie chciał sprowadzać naszej historii jedynie do klęsk. Jego polityka miała wymiar międzynarodowy, była to gra o miejsce Polski w świecie - komentował Maciej Łopiński. 

Więcej w całej rozmowie.

Polskie Radio 24/rr/pj

_____________________

Data emisji: 1.08.18

Godzina emisji: 11.35

Zobacz także

Zobacz także