Nawrocki podpisze zmiany w sądownictwie? "Pokazałoby to nową jakość prezydentury"

Parlament pracuje nad projektem, który ma przywrócić prawo do niezależnego i bezstronnego sądu. - Te gwarancje są potrzebne nie określonemu ugrupowaniu partyjnemu, tylko potrzebne są wszystkim ludziom w Polsce - powiedział w Polskim Radiu 24 sędzia Bartłomiej Przymusiński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia".

2026-01-22, 16:25

Nawrocki podpisze zmiany w sądownictwie? "Pokazałoby to nową jakość prezydentury"
Sędzia Bartłomiej Przymusiński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia".Foto: PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Parlament pracuje nad projektem ustawy, które mają przywrócić w Polsce niezależność sędziów
  • Sędzia Bartłomiej Przymusiński uważa, że Karol Nawrocki powinien podpisać ustawę, bo "to pokazałoby nową jakość prezydentury"
  • Prezes "Iustitii" tłumaczył, że skutki obecnej sytuacji w wymiarze sprawiedliwości obecnie odczuwają zwykli obywatele

Projekt tzw. ustawy praworządnościowej przewiduje m.in. rozwiązanie problemu tak zwanych neosędziów, odsuwając od orzekania osoby, które weszły do sądownictwa z innych zawodów prawniczych oraz cofając awanse, które zostały wydane przy udziale KRS po marcu 2018 roku.

Propozycja MS wprowadza też zasadniczą zmianę w wyborze członków KRS. 15 sędziów - członków KRS - będzie wybieranych w bezpośrednich i tajnych wyborach (organizowanych przez Państwową Komisję Wyborczą) przez wszystkich sędziów, a nie - jak dotychczas - przez Sejm. Celem jest - jak argumentuje MS - odebranie politykom wpływu na Radę i oddanie go środowisku sędziowskiemu, co ma przywrócić jej niezależność.

Posłuchaj

Sędzia Bartłomiej Przymusiński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" gościem Macieja Wolnego (Temat dnia) 20:24
+
Dodaj do playlisty

"Ludzie, a nie jakieś polityczne interesy"

Sędzia Bartłomiej Przymusiński liczy, że jeśli tzw. ustawa praworządnościowa trafi na biurko prezydenta, to Karol Nawrocki złoży pod nią swój podpis. - Myślę, że podpisanie tych ustaw, gdyby miało miejsce, pokazywałoby zupełnie nową jakość prezydentury, w której samym środku zainteresowania stoją właśnie ludzie, a nie jakieś polityczne interesy, bądź też obrona interesów wąskiej grupy osób, które skorzystały w ostatnich latach na funkcjonowaniu nielegalnych organów jak obecna Krajowa Rada Sądownictwa - powiedział.

Prezes "Iustitii" stwierdził, że projekt ustawy "ma wzmocnić gwarancje niezależności sądownictwa". - I to jest istotne, że te gwarancje są potrzebne nie określonemu ugrupowaniu partyjnemu, tylko potrzebne są wszystkim ludziom w Polsce. Bo jeżeli ktoś idzie do sądu, to po pierwsze musi mieć pewność, że wyrok otrzyma sprawiedliwy, stabilny, w rozsądnym terminie - podkreślił. Sędzia Przymusiński tłumaczył, że w wymiarze sprawiedliwości nigdy nie powinno być sytuacji, w której jakikolwiek sędzia mógłby ulegać politycznym naciskom, bo od tego będzie zależała jego kariera. - Niestety, ostatnie lata prowadziły do tego, że sędziowie, którzy wydawali orzeczenia niewygodne dla polityków, byli następnie karani, prześladowani przez takie osoby jak te, które dzisiaj krzyczą, że miałaby być łamana praworządność - dodał.

"Potrzebne jest współdziałanie"

Zdaniem sędziego Przymusińskiego uzdrowienie wymiaru sprawiedliwości jest priorytetem, bo konsekwencje odczuwają obywatele. - Zainfekowane są główne organy całego organizmu, jakim jest wymiar sprawiedliwości. Krajowa Rada Sądownictwa jest przecież sercem tego organizmu. Powoduje, że funkcjonuje cały krwiobieg. To jest np. formułowanie wniosków o to, kto ma być w Polsce sędzią. A sędziów się powołuje na całe ich zawodowe życie. Więc funkcjonowanie takiego organu w składzie, który jest w pełni upolityczniony, to oczywiście wpływa na to, że cały organizm nie domaga. Podobnie Sąd Najwyższy, który ma ujednolicać orzecznictwo, a dzisiaj jest sądem, który nie może skutecznie skierować pytania do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu, bo Trybunał odpowiada, że jesteście tam wadliwie powołani, a więc nie tworzycie sądu. Wreszcie też taki Sąd Najwyższy, jeżeli wydaje orzeczenia w składzie z neosędziami, to wszyscy Polacy muszą płacić następnie odszkodowania za ich działalność - tłumaczył.

Prezes "Iustitii" podkreślił, że "tę sytuację trzeba w końcu unormować i do tego potrzebne jest współdziałanie również prezydenta". - I oczywiście możliwe są jakieś plany "B" i "C", tylko one zawsze będą gorsze, niż plan "A" - przyznał.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Paweł Michalak

Polecane

Wróć do strony głównej