Nawrocki: myślę, że w ten weekend spotkam się z Zełenskim
- Całkiem niebawem spotkam się z prezydentem Zełenskim przy okazji innego formatu, myślę, że to będzie w najbliższy weekend - wskazał prezydent Karol Nawrocki. Jednocześnie zaznaczył, że nie planuje wyjazdu do Kijowa w rocznicę wybuchu wojny.
2026-01-22, 14:27
Nawrocki o Ukrainie i Rosji. Zapowiedział rozmowy z Zełenskim
Prezydent Karol Nawrocki w rozmowie z mediami poinformował, że najprawdopodobniej w najbliższą sobotę spotka się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. - Jeśli chodzi o rocznicę, to nie mam takich planów, aby jechać do Kijowa. Natomiast kwestia Ukrainy, wojny po ataku Rosji, (...) jest dla Polski najbardziej istotną kwestią pod względem bezpieczeństwa, to jest rzecz naturalna - o tym także rozmawialiśmy z prezydentem Donaldem Trumpem - wskazał.
Zaznaczył, że dla Polski najlepszym rozstrzygnięciem byłoby "zatrzymanie śmierci żołnierzy i cywilów w Ukrainie". - Dla Polski bardzo ważny jest trwałe porozumienie, pokój, pomiędzy Ukrainą a Federacją Rosyjską. (...) Ja w żaden sposób nie ufam Władimirowi Putinowi. Dla Polski pokój, który będzie tylko możliwością do zmobilizowania sił rosyjskich do ataku za 5, 10, 15, czy 20 lat, nie jest dobry. Moje poglądy są stałe, niezależnie z którym prezydentem państwa rozmawiam - dodał.
Szczyt w Davos. "Udało się osiągnąć cele, które założyliśmy"
Prezydent powiedział, że po szczycie "wyjeżdżamy z pełnym przekonaniem, że stanowisko Polski, ale też wszystkie kwestie ekonomiczne i gospodarcze zostały w Davos podkreślone. Udało się osiągnąć cele, które założyliśmy".
- Odbyłem masę spotkań z przywódcami wielu państw, z którymi rozmawiałem o wielu bardzo istotnych kwestiach, przede wszystkim z zakresu bezpieczeństwa. W dyskusjach pojawiał się też format, który dla mnie jest szczególnie ważny, czyli inicjatywa Trójmorza. Zachęcałem inwestorów, żeby wspierać kraje Trójmorza. Był to czas do tego, żeby wzmacniać ten format - dodał.
Nawiązując do rozmowy z Donaldem Trumpem, Nawrocki ocenił ją jako dobre, trwające ponad 40 minut spotkanie, podczas którego prezydent USA potwierdził wszystkie sojusznicze zobowiązania wobec Polski. - Potwierdził to, o czym rozmawialiśmy podczas pierwszej mojej wizyty w Waszyngtonie - zaznaczył. Jak dodał, rozmowy dotyczyły również kwestii gospodarczych oraz obecności Polski w grupie G20.
Odnosząc do do inauguracji Rady Pokoju, podkreślił, że "jako strażnik konstytucji" zna reguły. - Tego typu podpis prezydenta wymaga wcześniejszej akceptacji przez polski parlament, pewnej inicjatywy rządu. To dla Polski jest prestiż, że Polska jest zapraszana do tego typu gremium. Ale w związku z kwestiami konstytucyjnymi, swojego podpisu nie złożyłem, ale jak państwo pewnie widzieliście, brałem udział w tym wydarzeniu - powiedział.
Jednocześnie Nawrocki zaznaczył, że jedyny formalny dokument, jaki otrzymał z MSZ dotyczący Rady Pokoju to opinia wicedyrektora. Jego zdaniem, "to nie jest do końca poważne". - Natomiast Premier Tusk ma rację, pozostawaliśmy w bezpośrednim kontakcie i to naturalne. W kwestiach bezpieczeństwa prezydent i rząd muszą być po tej samej stronie. Prezydent jest od tego, by podejmował decyzje i taką dziś podjąłem, o udziale w inauguracji Rady Pokoju, ale swojego podpisu nie składałem z szacunku dla polskiego ustroju i konstytucji. To było naturalne dla prezydenta Trumpa - dodał.
- Donald Trump zainaugurował Radę Pokoju. "Długo to trwało"
- Rada Pokoju to najdoskonalszy biznes Trumpa. Szykował go 20 lat
- Trump zainaugurował Radę Pokoju i pochwalił Nawrockiego. "Świetny człowiek"
Źródło: Polskie Radio/nł