Izraelscy żołnierze profanują figury religijne. "Przyzwolenie sięga szczytów władzy"
Niszczenie młotkiem figury Chrystusa na krzyżu i włożenie papierosa do ust figury Matki Boskiej - to jedne z ostatnich działań żołnierzy izraelskich na Bliskim Wschodzie. - To jest tolerowane nie tylko na najniższym szczeblu. Ta piramida sięga aż do premiera. W Izraelu doszły do władzy partie skrajnie prawicowe, prawie faszystowskie, które kultywują mit, że Izraelczycy są ponad wszystko - powiedział w Polskim Radiu 24 Mariusz Borkowski, ekspert do spraw bliskowschodnich.
2026-05-09, 13:33
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Na Bliskim Wschodzie izraelscy żołnierze atakują chrześcijan i niszczą symbole religijne
- Izraelska armia zapowiedziała wyjaśnienie tego typu przypadków
- Zdaniem Mariusza Borkowskiego Izraelczycy atakują wszystkich, którzy nie są Żydami
W południowym Libanie izraelski żołnierz został sfotografowany, kiedy wkładał papierosa do ust figury Matki Boskiej. Stało się to w chrześcijańskiej miejscowości Debel - w tej samej wsi, w której wcześniej inny izraelski żołnierz niszczył młotkiem figurę Chrystusa na krzyżu. Izraelska armia zapowiada wyjaśnienie sprawy i mówi, że takie zachowania są sprzeczne z jej wartościami. Ale problem jest szerszy. W ostatnich miesiącach żołnierze izraelscy byli krytykowani nie tylko za takie incydenty w Libanie, ale także działania w Gazie i na Zachodnim Brzegu. Do tego dochodzą ataki na chrześcijan w Jerozolimie i rosnące poczucie zagrożenia wśród tamtejszych wspólnot.
Mariusz Borkowski podkreślił, że "10 czy 15 lat temu takie zdjęcia się nie pojawiały i takie fakty nie miały miejsca". - Teraz coraz częściej mamy spektakularne elementy, jak ten z figurą Matki Boskiej czy tłuczenie figury Chrystusa na krzyżu. W takich przypadkach najczęściej tłumaczy się, że oszalał jeden żołnierz, niezbyt wysokiej rangi. Mówi się, że zostanie on ukarany i tak dalej - powiedział ekspert. - Ale wcześniej, w Gazie, kiedy żołnierze izraelscy atakowali, został zbombardowany kościół w Gazie, a przyległy punkt medyczny, prowadzony przez księży, został zniszczony. Mieliśmy też atak na kościół katolicki na Zachodnim Brzegu, gdzie nie tylko wtargnięto i zdesakralizowano ten obiekt, ale również zostało podarte i spalone Pismo Święte - dodał gość Polskiego Radia 24.
Posłuchaj
Atak na zakonnicę. "To wierzchołek góry"
Jak zaznaczył, "takie incydenty miały również miejsce w południowym Libanie, gdzie niszczono, atakowano obiekty przyklasztorne czy kościoły, wspólnoty chrześcijańskie, które nie mają nic wspólnego z Hezbollahem". - Mieliśmy ostatnio w telewizji zdjęcie ukazujące, jak biegnie jakiś człowiek i atakuje z tyłu idącą spokojnie, starszą zakonnicę, rzuca ją na ziemię, po czym spokojnie odchodzi - podkreślił Borkowski. W jego opinii "te incydenty to tylko wierzchołek góry". - Te, które nie są fotografowane, które nie trafiają do mediów społecznościowych, umykają nam. Te incydenty są coraz częstsze. Od dawna mówimy o tym, że incydenty desakralizacji - wobec mahometan, czyli muzułmanów, Palestyńczyków i atakowanie meczetów - to jest chleb powszedni. A ostatnio było nawet opluwanie chrześcijan wchodzących do Bazylki Grobu Świętego - zaznaczył.
- Krótko mówiąc, jest to atakowanie wszystkich, którzy nie są Żydami. To zjawisko, można powiedzieć, zaczyna przybierać skalę epidemii - stwierdził ekspert. I wskazał na przyczyny takiego stanu rzeczy. - To jest tolerowane nie tylko na najniższym szczeblu. Ta piramida sięga aż do premiera. W Izraelu doszły do władzy partie skrajnie prawicowe, prawie faszystowskie, które kultywują mit, że Izraelczycy są ponad wszystko. Mówią też o zagrożeniu ze wszystkich stron: że wszyscy chcą ich zabić - podsumował Mariusz Borkowski.
- Pokój w Ukrainie? Putin: wojna zmierza ku końcowi
- Przełomowy test HX-2. Te drony odmienią front w Ukrainie?
- Nowy sondaż: aż 65 proc. Węgrów chce rozliczenia Viktora Orbana
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Wojciech Cegielski
Opracowanie: Robert Bartosewicz