Rosyjskie imperium gniewu. "Nienawiść do Zachodu ma długą tradycję"

- Gniew i złość na niemal cały świat stały się teraz elementem tożsamości mieszkańców państwa Putina - stwierdziła w Polskim Radiu 24  Alice Lugen, autorka książek o Rosji. W audycji Świat 24 tłumaczyła genezę i rozwój tego zjawiska do dnia dzisiejszego.

2026-05-02, 15:00

Rosyjskie imperium gniewu. "Nienawiść do Zachodu ma długą tradycję"
Fundamentem w Rosji stała się kontrkultura wobec zachodnich wartości - mówiła Alice Lugen. Foto: EPA/SERGEY BOBYLEV/SPUTNIK/KREMLIN POOL

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Autorka książek o Rosji Alice Lugen tłumaczyła w Polskim Radiu 24, dlaczego Rosjanie nienawidzą Zachodu
  • Rosjanie mają potrzebę mścić się na krajach, które ich zdaniem wyrządziły krzywdę Rosji - powiedziała
  • Wskazała, że w opozycji do Zachodu pojawił się w Rosji pomysł, aby na studia przyjmować tylko kobiety, które urodziły dziecko

Pod pseudonimem Alice Lugen ukrywa się dziennikarka śledcza, autorka reportaży, zajmująca się nie tylko współczesną Rosją, ale też Związkiem Radzieckim i najnowszą historią rosyjsko-radziecką. Jej nowa książka "Imperium Gniewu. Paradoksy putinowskiej Rosji" przygląda się w dużej mierze rosyjskiej współczesności. W Polskim Radiu 24 opowiadała, dlaczego Rosja została przedstawiona jako imperium gniewu? 


Posłuchaj

Alice Lugen gościnią Michała Strzałkowskiego (Świat 24) 26:31
+
Dodaj do playlisty

 

Zemsta za rosyjskie krzywdy

- To jest bardzo długi i skomplikowany proces, ale odnoszę wrażenie, że gniew i złość na niemal cały świat stały się teraz elementem tożsamości mieszkańców państwa Putina - powiedziała gościni Polskiego Radia 24. Wskazał, że mają oni "ogromy żal do Zachodu". - W praktycznie każdym wydarzeniu znajdują ślady agresji lub elementy zachodniej wojny hybrydowej i mają potrzebę mścić się na krajach, które ich zdaniem wyrządziły krzywdę Rosji - wyjaśniła. Jak dodała, "lista krajów, które ich zdaniem skrzywdziły Rosję, jest nieprawdopodobnie długa". 

Autorka wyznała, ze przy okazji pracy nad książką dużo godzin spędziła analizując media rosyjskie i przekazy, które trafiają do tego społeczeństwa. - Gniew, złość, agresja to są absolutnie dominujące emocje - stwierdziła. Wskazała, że "nienawiść do Zachodu ma naprawdę bardzo długą tradycję i to jest osadzone w głębokiej historii jeszcze carskiej Rosji". 

Opozycja wobec zachodnich wartości

Lugen tłumaczyła, że w czasie wojen napoleońskich to Francja była podstawowym wrogiem, a następnie płynnie przeszło to na NATO i Amerykę w czasach zimnej wojny. Jak zauważyła, to się w zasadzie utrzymuje do dziś. - Kluczowym myślicielem putinowskiej Rosji jest Dugin, który uczy nienawiści do Zachodu - przypomniała. Dodała, że "spore znaczenie ma rosyjski Kościół Prawosławny, który traktuje Zachód jako upadłą cywilizację". - Stąd pojawiły się narracje, że Rosja jest katechonem, arką, która ocali ludzkość przed zachodnim upadkiem - analizowała. Zaznaczyła, że znalazły one bardzo wielu zwolenników. 

- W tej chwili Rosja zwraca uwagę na to, że cały ich współczesny soft power jest zbudowany na zasadzie opozycji wobec zachodnich wartości czy szerzej mówiąc, wartości, które są uznawane w społeczeństwach liberalno-demokratycznych - powiedziała pisarka. - Czy ten soft power działa, czy nie, to już jest zupełnie inna sprawa, ale fundamentem stała się kontrkultura wobec zachodnich wartości. - zaznaczyła. 

Trauma lat 90. i kultura Zachodu

Ekspertka tłumaczyła, że choć Rosja zanurzała się już w kulturze Zachodu, to miało to miejsce w latach 80. i 90. i były to "lata traumy i strasznej biedy". Wskazała, że dla Rosjan ten czas to lata, kiedy "stracili pracę, stracili bezpieczeństwo, ich rodziny dosłownie nie miały co jeść". Do tego - opisywała - na porażającą skalę rozwinęła się przestępczość. - Więc jeżeli w tych latach, które teraz się traktuje jako najgorsze z najgorszych, istniał jakiś trend - na przykład zwrotu do zachodnich wartości - to na zasadzie opozycji trzeba teraz z nim walczyć, trzeba o nim zapomnieć - wyjaśniła. 

- Rosja teraz oferuje swoim obywatelom zupełnie coś innego. Chce wracać do tradycyjnego modelu rodziny - powiedziała gościni. Zwróciła uwagę, że w związku z tym pojawiają się "osobliwe projekty". - Na przykład pojawia się pomysł, żeby przyjmować na studia tylko te kobiety, które wcześniej urodziły dziecko. Jest taka propozycja złożona w parlamencie - podała przykład. Dodała, że pojawiają się też pomysły, żeby naciskać na młode dziewczyny, żeby nie chciały się kształcić, rodziły dzieci, zakładały rodziny. Tłumaczyła, że ich życie nie ma być podobne do zachodniego stylu życia. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Michał Strzałkowski
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej