X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Czy ekranizacja internetowych fenomenów jest niebezpieczna?

Ostatnia aktualizacja: 22.08.2018 23:30
- Może na przykładzie tego filmu odkryjemy, że Hollywood nie powinien bezmyślnie kopiować prądów, które się pojawiają - powiedział Łukasz Jasina na antenie Polskiego Radia 24. Filmoznawca mówił w Polskim Radiu 24 o zagrożeniach, które mogą kreować internetowe fenomeny jak postać Slender Mana.
Audio
  • Czy tracimy możliwości weryfikacji? Ekranizacja internetowego fenomenu (Wieczór filmowy Adamskiego)
Slender man
Slender manFoto: Todd Squires / shutterstock.com

Slender Man pojawił się w popkulturze po raz pierwszy jako bohater tak zwanej "creepypasty", czyli kopiowanej i przesyłanej pomiędzy internautami strasznej historyjki. Postać ta zaczęła funkcjonować w mediach społecznościowych, pojawiała się w filmikach, na zdjęciach czy powielanych opowieściach i okazało się, że są ludzie, którzy zaczęli wierzyć w jej prawdziwość. Niedawno powstał pełnometrażowy film, który dyskontuje jej popularność.

Zdaniem Łukasza Jasiny fenomen Slender Mana pokazuje, że media społecznościowe są "czymś potencjalnie szkodliwym". Filmoznawca zauważa, że choć w dzisiejszym świecie dosyć łatwo można zweryfikować prawdziwość zdjęcia czy filmu, to wielu ludzi bardzo łatwo jest nabrać i wierzą w prawdziwość materiału, z którym mają do czynienia. - Ludzie "szerują" bezmyślnie różne informacje i mogą w ten sposób doprowadzić do kompletnego zatracenia możliwości ich weryfikacji - powiedział.

Kontrowersje budzi fakt, że niekontrolowany wysyp postaci pokroju Slender Mana w erze, kiedy wielu młodym ludziom rzeczywistość wirtualna myli się z realną doprowadza do różnych zagrożeń. Znany jest przypadek, że dwie dziewczynki zafascynowane tą postacią nieomal zamordowały koleżankę, zadając jej ciosy nożem. Filmoznawca dr Łukasz Jasina podkreślił, że wynika to ze specyfiki czasów w których żyjemy. - Teraz tak zwane "proste społeczeństwo" może się fascynować czym chce bez żadnej kontroli, bo nie jesteśmy w stanie opanować tego przy takiej ilości nośników i treści - powiedział, podkreślając, że obecnie mamy do czynienia z kryzysem "klasycznych autorytetów". -  Wszystko mamy płynne, Wikipedię też można sobie dowolnie zmieniać - dodał.

Więcej w nagraniu audycji

Audycję prowadził Łukasz Adamski.

Data emisji: 22.08

Godzina emisji: 22.06

PR24/msze


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak