X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

"Wilkołak", czyli polskie kino grozy

Ostatnia aktualizacja: 04.04.2019 09:30
- Najbradziej niezwykłe w tym filmie jest to, że spotykają się dwa elementy, które niekoniecznie w naszym kinie idą w parze: szalony, popowy pomysł na przestraszenie widza oraz świetne rzemiosło, wyboraźnia twórcy pochodząca z kina artystycznego - mówił o filmie "Wilkołak" krytyk Sebastian Smoliński.
Audio
  • 3.04.19. Wieczór filmowy Adamskiego: polskie kino grozy
Kadr z filmu Wilkołak
Kadr z filmu "Wilkołak"Foto: materiały prasowe

Jest lato 1945 roku. Grupa dzieci zostaje wyzwolona z obozu Gross-Rosen i umieszczona w prowizorycznym sierocińcu pośrodku lasu. Krótką sielankę przerwą niedługo kolejne kłopoty. Tak zaczyna się akcja najnowszego filmu Adriana Panka pt. "Wilkołak", który 29 marca wszedł do polskich kin.

- Adrian Panek poszedł w kino gatunkowe i tego się nie wstydzi. Nie powiedziałbym, jak niektórzy, że "Wilkołak" to horror, ale też coś więcej. Może i tak, ale to przede wszystkim horror. Gatunek jest na pierwszym miejscu, nie jest wymówką, by mówić o sprawach poważniejszych - tłumaczył Sebastian Smoliński.  

Więcej w nagraniu. Czy takie filmy jak "Wilkołak", "Demon", "Wieża jasny dzień" i "Córki dancingu" pokazują, że polski horror się odradza? A może ten gatunek nigdy się w Polsce nie narodził? Dlaczego polscy filmowcy unikali kręcenia hororrów?

Gospodarzem audycji był Łukasz Adamski. 

Data emisji: 3.04

Godzina emisji: 22.06

PR24

Zobacz więcej na temat: FILM kino KULTURA horror
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Kurier" - nowy film Władysława Pasikowskiego

Ostatnia aktualizacja: 13.03.2019 23:00
W audycji "Wieczór filmowy Adamskiego" rozmowa o "Kurierze", najnowszym filmie Władysława Pasikowskiego. Gościem audycji był Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego, współproducent tego obrazu. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Leaving Neverland": czy runie mit Michaela Jacksona?

Ostatnia aktualizacja: 20.03.2019 23:00
W audycji "Wieczór filmowy Adamskiego" rozmowa o filmie "Leaving Neverland". Czy to obraz, który już na zawsze zniszczy legendę króla pop Michaela Jacksona?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wieczór filmowy Adamskiego. Dlaczego lubimy włoskie kino?

Ostatnia aktualizacja: 27.03.2019 22:59
- Wśród polskich widzów kino włoskie zawsze cieszyło się popularnością. Włoski akcent był zawsze obecny także w dyskusyjnych klubach filmowych w epoce PRL-u. Jest swego rodzaju sympatia pomiędzy polskim odbiorcą, polskimi kinami a włoskim kinem. Jest to coraz bardziej widoczne – powiedziała w Polskim Radiu 24 filmoznawca Diana Dąbrowska.
rozwiń zwiń