To już oficjalnie. Kolos nie zagra w PlusLidze w kolejnym sezonie

W kolejnym sezonie ekstraklasy siatkarzy zabraknie - z powodów finansowych - JSW Jastrzębskiego Węgla. Być może w tym mieście będzie występował Barkom Każany Lwów. – Wierzę, że wrócimy do ekstraklasy, tylko potrzebujemy czasu – powiedział prezes klubu Adam Gorol.

2026-04-09, 19:43

To już oficjalnie. Kolos nie zagra w PlusLidze w kolejnym sezonie
Siatkarze JSW Jastrzębskiego Węgla . Foto: PAP/Leszek Szymański
Czytaj więcej:

JSW Jastrzębski Węgiel znika z PlusLigi

W czwartek siatkarze JSW pożegnali się z kibicami. Drużyna prowadzona przez trenera Andrzeja Kowala sezon zasadniczy zakończyła na siódmym miejscu, potem odpadła w ćwierćfinale play off w trzech meczach z PGE Projektem Warszawa.

Pod koniec rozgrywek z dalszego wspierania siatkarzy wycofała się po wielu latach Jastrzębska Spółka Węglowa. Węglowy kolos był strategicznym sponsorem klubu, zapewniając większość jego budżetu.

- Na dziś zakończone zostały wszystkie kontrakty zawodników. Ci, którzy mieli ważne umowy na kolejny sezon, dostali wolną rękę, by szukać rozwiązań najlepszych dla siebie. Nie udało się wypłacić graczom wszystkich pieniędzy. Sezon zakończymy z deficytem finansowym, ale jest na to rozwiązanie. Potrzeba również nieco czasu, współpracy z zawodnikami i ich menedżerami. Jesteśmy świadomi konieczności wykonania wszystkich zobowiązań finansowych – dodał Gorol.

Kiedy kilkuset kibiców czekało na zawodników w hali, trwało jeszcze spotkanie prezesa z drużyną. Przeciągnęło się o kwadrans. - Nie znam jeszcze do końca odpowiedzi na pytanie, kto będzie grał w tej hali w kolejnym sezonie. Celem jest to, by klub nie upadł, tylko przetrwał ten kryzys, żeby przetrwała nasza Akademia Talentów, by w mieście pozostała siatkówka na najwyższym poziomie, czyli w PlusLidze – zadeklarował.

Barkom-Każany Lwów przejmie stery?

Przyznał, że rozmowy na temat gry ekipy ze Lwowa w Jastrzębiu-Zdroju trwają. - To projekt bardzo zaawansowany, ciekawszy niż się pisze. Potrzeba jeszcze cierpliwości. Myślę, że wkrótce ogłosimy decyzję – zaznaczył.

Zauważył, że nie chce zgłaszać wniosku o upadłość klubu, choć może znalazłyby się ku temu przesłanki. - Jeżeli chodzi o naszą licencję na grę w ekstraklasie, to rynek nie zna pustki. Są różne opcje, rozważamy możliwość jest zbycia. Wierzę, że klub z Jastrzębia-Zdroju wróci do PlusLigi – wspomniał.

Łamiącym się ze wzruszenia głosem żegnał siatkarzy szef Klubu Kibica Janusz Kalisz. - Dziękujemy za wszystko. Widzieliśmy wasze zaangażowanie, serce zostawione na boisku. Daliście nam wiele radości i emocji w tej hali oraz w wielu innych w kraju i Europie – powiedział i wręczył zawodnikom kibicowskie szaliki.

Kibice chórem odśpiewali klubowy hymn

Trener Kowal nie ukrywał, że był to dla niego trudny sezon. - Nasz potencjał był większy niż to, co osiągnęliśmy. Dziękuję kibicom, bo sztuką jest dopingować, kiedy się wygrywa, ale jeszcze większą – kiedy się nie układa – wskazał.

Po pięciu latach pożegnał się z klubem francuski rozgrywający Benjamin Toniutti. Został nagrodzony długą owacją. - To był trudny sezon dla nas wszystkich. Walczyliśmy w każdym meczu jak najlepiej potrafiliśmy. Bez waszego wsparcia – także na wyjazdach - byłoby to trudniejsze. Ten klub ma specyficzną atmosferę. Zostaniecie w moim sercu na zawsze – zwrócił się do fanów dwukrotny mistrz olimpijski.



Śląski klub - medalista ostatnich trzech edycji Ligi Mistrzów (dwa srebra i brąz) - starał się o „dziką kartę” do tych rozgrywek, ale jego wniosek nie został zaakceptowany przez władze Europejskiej Konfederacji Siatkówki. W tej sytuacji JSW zagrał – po 13 latach przerwy – w Pucharze CEV.

Drużyna prowadzona od lata przez trenera Kowala odpadła w dwumeczu o awans do ćwierćfinału z włoskim Gas Sales Bluenergy Piacenza (dwie porażki po 1:3). Siatkarze z Jastrzębia czterokrotnie zdobyli mistrzostwo Polski (2004, 2021, 2023-24), a w 2011 roku zostali klubowymi wicemistrzami świata.

Źródło: PolskieRadio24.pl/PAP/ah

Polecane

Wróć do strony głównej