Jak przypomniał historyk Piotr Dmitrowicz, tradycja pielgrzymek nie dotyczyła tylko Częstochowy czy też Piekar Śląskich, ale także blisko 100 innych miejsc. - Kult pielgrzymek, był często lokalny, ale jednak bardzo ważny właśnie dla tych małych społeczności. To było coś, co je spajało - podkreślił.
Gość audycji dodał, że "pielgrzymki były dla komunistów cierniem". Wskazał, że nie mogli oni od samego początku uderzyć w ich organizację, ponieważ najpierw zajmowali się polskim podziemiem niepodległościowym, musieli sfałszować wybory, wyeliminować legalną opozycję i dopiero, kiedy to wszystko się wydarzyło, mogli przystąpić do frontalnego ataku na Kościół katolicki w Polsce.
Fenomen pielgrzymek w PRL
- Komuniści wcześniej ukrywali wszystkie swoje intencje. Dopiero od 1947-1948 r. pojawiły się pierwsze nakazy. Pamiętajmy, że pielgrzymka to jest pewne przedsięwzięcie logistyczne - bierze w nich udział setki wiernych, są ludzie idący drogami, pojawia się kwestia wyżywienia, aprowizacji. Dlatego pierwsze uderzenie polegało na tym, że każda pielgrzymka musiała uzyskać zgodę odpowiednich władz administracyjnych, najczęściej były to władze wojewódzkie - wskazał. Jak dodał, działania te, były dopiero początkiem większego ataku.
Historyk przypomniał także, że uderzano przede wszystkim w tych, którzy pomagali w organizacji - wzywano na rozmowy tzw. dyscyplinujące, wprowadzano w szeregi tajnych agentów czy też starano się wszelkimi sposobami zniechęcić i zastraszyć ludzi.
Czytaj także:
Więcej w nagraniu.
23:09 PR24_mp3 2022_08_28-07-36-16.mp3 Piotr Dmitrowicz o fenomenie pielgrzymek w czasach PRL ("PRL - historia prawdziwa"/Polskie Radio 24)
* * *
Audycja: "PRL - historia prawdziwa"
Prowadzi: Robert Tekieli
Gość: Piotr Dmitrowicz (historyk)
Data emisji: 28.08.2022 r.
Godzina emisji: 07.35
ng