Weto Nawrockiego ws. CBA. "Służba zbrukana przez poprzedników"
Karol Nawrocki zdecydował o zawetowaniu ustawy likwidującej Centralne Biuro Antykorupcyjne. Prezydent argumentuje, że w wyniku likwidacji instytucji powstaje ryzyko chaosu kompetencyjnego oraz utraty ciągłości postępowań. - Zobaczymy, co będzie dalej, ale nastąpią decyzje, które konsekwentnie będą prowadziły do tego, żeby dokonać katharsis. Nie może być sytuacji, że ta służba, która ma się zajmować poważnymi sprawami (...), jest zbrukana przez poprzedników i naznaczona politycznym piętnem - tłumaczył w Polskim Radiu 24 Zastępca Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jakub Stefaniak (PSL).
2026-05-12, 08:20
Najważniejsze informacje w skrócie:
- W poniedziałek Karol Nawrocki odrzucił dwie ustawy: o likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz o kształtowaniu ustroju rolnego
- Zdaniem prezydenta likwidacja CBA uderzyłaby w bezpieczeństwo polskiego państwa
- Jak podkreślił Stefaniak, dotychczasowe działania wykonywane przez funkcjonariuszy tej służby byłyby przeniesione do innych jednostek
OGLĄDAJ. Jakub Stefaniak gościem Rocha Kowalskiego
W poniedziałek Karol Nawrocki zawetował ustawę likwidującą Centralne Biuro Antykorupcyjne. W opublikowanym nagraniu prezydent stwierdził, że likwidacja CBA to "przenoszenie Polski do lat 90., gdzie za walizkę pieniędzy można było kupić wszystko". Nawrocki podkreślił, że odczytuje tę inicjatywę jako projekt prowadzący do osłabienia państwa i jego instytucji. Zdaniem głowy państwa CBA jest "pierwszą służbą zbudowaną od podstaw w wolnej Polsce, niezwiązaną z przeszłością komunistycznego aparatu, nowoczesną, wyspecjalizowaną i skuteczną". Prezydent przyznał jednak, że "nie sprzeciwia się reformom", ale jednocześnie nie zgadza się na całkowite rozwiązanie instytucji.
Przedstawiciele koalicji rządzącej nie ukrywają, że spodziewali się takiej decyzji w tej sprawie. - Centralne Biuro Antykorupcyjne - jako instytucja - wizerunkowo jest stracone. W myśl zasady, że nawet jak intencje były dobre, to wykonanie było już gorsze, zajmowała się głównie robotą polityczną na zlecenie PiS-u i wszyscy to wiemy - zwrócił uwagę gość Polskiego Radia 24. Stefaniak przyznał, że byli funkcjonariusze CBA "pękają" i opowiadają, co faktycznie działo się w agencji. - Inni, bardzo mocno ośmieszeni w swoich działaniach, dzisiaj zajmują się hejtem internetowym i atakują przeciwników politycznych PiS-u na platformach społecznościowych - tłumaczył.
Posłuchaj
Jakub Stefaniak o likwidacji CBA (24 Pytania - Rozmowa Poranka) 20:26
Dodaj do playlisty
"Uśmiech pod wąsem"
Polityk przekonywał, że rządowe przygotowania w tej sprawie były skrupulatnie i odpowiedzialnie zaplanowane. - To jest długofalowy proces, który trwał. Należy też pamiętać, że likwidacja CBA nie wiąże się z tym, że działania, które CBA powinno robić, znikną. Od dłuższego czasu trwał proces przygotowawczy do tego, aby te czynności były implementowane do policji. Powstały tam specjalne wydziały po to, żeby przejąć te sprawy. Nie tylko tam, bo Krajowa Administracja Skarbowa miała na przykład przejąć kwestie oświadczeń majątkowych. Na tym się znają i to także było bardzo dobrze pomyślane - podkreślił.
Stefaniak nazwał odrzucenie ustawy przez Nawrockiego "wetem politycznym". - Pięknie brzmi, że oni chcą zlikwidować biuro, które zajmuje się walką z korupcją, a ja na to nie pozwalam - powiedział pan Nawrocki. Tyle tylko, że jeśli ktoś zna szczegóły, a przeważająca część Polaków jednak chyba śledzi w mediach poczynania CBA, to mam wrażenie, że większość trochę się uśmiechnie pod wąsem - ocenił.
Co dalej?
Gość audycji mówił o dalszych krokach rządu i stwierdził, że będą one prowadziły do rozwiązania problemów związanych z CBA. - Nie może być sytuacji, że ta służba, która ma się zajmować poważnymi sprawami (...), jest zbrukana przez poprzedników i naznaczona politycznym piętnem, które właściwie wszystko przykrywa. Uważam też, że trzeba się bardzo dobrze kadrowo przyjrzeć pracującym tam osobom, bo jeżeli są tam poukrywani funkcjonariusze PiS-u, którzy są poprzebierani za agentów CBA, a tak naprawdę ich robota polegała na tym, żeby w czasach rządów PiS-u ścigać albo próbować atakować ówczesną opozycję, to na pewno nie mają oni miejsca w jakiejkolwiek służbie mundurowej - zaznaczył.
Prowadzący przypomniał, że część przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości twierdzi, że rząd chce zlikwidować CBA, by mieć możliwość kradzieży środków z programu SAFE. - Nie będziemy rozmawiać z ekspertami na temat tego, jak kraść pieniądze - odpowiedział Stefaniak. - Mechanizm SAFE, który zawetował prezydent Nawrocki, wprowadzał bezpieczniki antykorupcyjne, więc nie klei im się ta retoryka, jak zresztą w wielu innych miejscach. Nikt żadnych pieniędzy nie chce ukraść, a PiS niech nie sądzi według siebie i najpierw rozliczy złodziei w swoich szeregach - podsumował.
Czytaj także:
- Zmiana stanowiska PiS ws. kryptowalut. Kwiatkowski: wystraszyli się
- SAFE pomoże zwiększyć eksport uzbrojenia? Gen. Polko: mamy ogromną szansę
- USA wydadzą Ziobrę? Rosati: sąd sądem, ale na końcu decyduje polityk
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Dominika Główka