more_horiz

"Phoenix stworzył tu coś nowego". Adamski o filmie "C'mon C'mon"

Ostatnia aktualizacja: 21.01.2022 11:40
- W "Jokerze" Joaquin Phoenix jawił się jako psychopata, tym razem gra na przyciszonych nutach. Obawiałem się, że film może powtarzać schematy obrazu "Ona", ale Phoenix potrafił wyciągnąć ze swojej roli coś zupełnie nowego - mówił w Polskim Radiu 24 krytyk filmowy Łukasz Adamski, który razem z Piotrem Goćkiem zrecenzował m.in. film "C'mon C'mon".
Audio
  • Łukasz Adamski i Piotr Gociek o filmie "C'mon C'mon" (Nakręceni)
Joaquin Phoenix na planie filmu Cmon Cmon
Joaquin Phoenix na planie filmu "C'mon C'mon"Foto: The Mega Agency/Forum

Od piątku na ekranach kin można podziwiać film "C'mon C'mon" Mike'a Millsa, z wybitną rolą Joaquina Phoenixa, który wciela się w rolę dziennikarza przemierzającego Amerykę z mikrofonem, pytającego dzieciaki i młodzież o ich życie, marzenia i plany na przyszłość. Po drodze reporter odwiedza mieszkającą w Los Angeles siostrę (Gaby Hoffman), z którą nie rozmawiał od lat, a która teraz potrzebuje jego pomocy. Żeby wesprzeć ją w opiece nad dziewięcioletnim synkiem (Woody Norman), Johnny zabiera go ze sobą do Nowego Jorku. Ich wspólna podróż okaże się lekcją cierpliwości, odpowiedzialności i zwyczajnie - dorosłości, której dziennikarz dotąd unikał.


forum-0643853082-2.jpg
"Chłonąłem z tego filmu wszystko". Adamski o "Licorice Pizza" Andersona

Łukasz Adamski podkreślił, że film chwycił go za serce. - Bardzo lubię kino Mike'a Millsa, cenię jego "Debiutantów". Ten film był hołdem złożonym jego ojcu. Mills nakręcił też "Kobiety i wiek XX", którym z kolei złożył hołd matce. Natomiast "C'mon C'mon" opisuje jego relacje z synkiem. Ten film pokazuje też, jak świetnym aktorem jest Joaquin Phoenix. W "Jokerze" jawił się jako psychopata, tym razem gra na przyciszonych nutach, jest dobrym wujkiem, którego życie się rozsypuje. Film jest czarno-biały, zdjęcia są piękne, bardzo dobrze jest poprowadzona relacja głównych bohaterów: niedojrzałego wujka i chłopca, który jest zbyt dojrzały. Obawiałem się, że film może powtarzać schematy obrazu "Ona", ale Phoenix potrafił wyciągnąć ze swojej roli coś zupełnie nowego. Wzruszyła mnie jego relacja z dzieckiem, nie ma w tym fałszywej nuty - powiedział krytyk filmowy.

Natomiast Piotr Gociek zwrócił uwagę na fakt, że szczerość i oryginalność filmu "C'mon C'mon" zawdzięczamy temu, że Mike Mills nie jest typowym reżyserem z Hollywood. - Doskonale radzi sobie też w innych dziedzinach, ale wpadł na pomysł, że będzie kręcił filmy. Jednocześnie są to filmy inne niż mainstreamowe. Mills mógłby sobie poradzić bez Hollywood, Hollywood bez niego sobie nie poradzi. Jego filmy niesamowicie wzbogacają to miejsce. Tak naprawdę każdy z nich to kino niezależne. "C'mon C'mon" jest pięknie zagrane - podsumował. 

Posłuchaj

23:02 PR24 2022_01_20-22-06-27.mp3 Łukasz Adamski i Piotr Gociek o filmie "C'mon C'mon" (Nakręceni)

Adamski i Gociek zrecenzowali również "Hazardzistę", z Oscarem Isaakiem, i "Tragedię Makbeta", z Denzelem Washingtonem.

***

Audycja: Nakręceni - magazyn premier filmowych

Prowadzą: Piotr Gociek Łukasz Adamski

Data emisji: 20.01.2022

Godzina emisji: 22.06

PR24

Zobacz więcej na temat: KULTURA kino FILM

Zobacz także

Zobacz także