more_horiz

Protesty antycovidowe w Chinach. Ekspert z OSW: nie są na tyle duże, by mogły wstrząsnąć systemem

Ostatnia aktualizacja: 28.11.2022 18:01
- Nawet jeżeli na demonstracje w Chinach wyszło kilka tysięcy osób, to nie jest jeszcze masa, która by spowodowała, że Komunistyczna Partia Chin by się przestraszyła i została zmuszona do zmiany polityki. Oczywiście jest to nowa jakość, ale na pewno ilościowo te protesty nie są na tyle duże, by mogły wstrząsnąć systemem - ocenił na antenie Polskiego Radia 24 dr Michał Bogusz z Ośrodka Studiów Wschodnich.
Chińczycy buntują się przeciwko covidowej polityce Pekinu
Chińczycy buntują się przeciwko covidowej polityce PekinuFoto: TYRONE SIU / Reuters / Forum

Jak wynika z relacji i nagrań zamieszczonych w mediach społecznościowych, protesty przeciwko chińskiej polityce "zero covid", surowym restrykcjom oraz lockdownom wybuchły w ostatnich dniach w Pekinie, Szanghaju, Xianie, Nankinie i innych chińskich miastach. "Chcemy wolności" - krzyczeli demonstranci.

Jak ocenił dr Michał Bogusz z Ośrodka Studiów Wschodnich, chińskie protesty mają wspólny mianownik, jakim jest sprzeciw wobec polityki antycovidowej. Przyznał, że pojawiają się też tam hasła antyreżimowe, "choć na razie nie są one tak powszechne, jak chciałyby tego niektóre media". - Jeśli już pojawią się hasła antysystemowe, to raczej wzywają one do liberalizacji chińskiego reżimu - zwiększenia wolności prasy, przestrzegania swobód obywatelskich, ale niekoniecznie końca rządów Komunistycznej Partii Chin. Byłbym ostrożny w ich ocenach - powiedział.

Protesty antycovidowe w Chinach

Gość audycji zwrócił też uwagę, że należy pamiętać o skali chińskich protestów. - Nawet jeżeli w Pekinie na demonstracje w niedzielę wyszło 1,5 tysiąca osób, a w Szanghaju dzień wcześniej kolejne 1,5 tysiąca osób, to naprawdę nie jest jeszcze masa, która byłaby decydująca i która by spowodowała, że Komunistyczna Partia Chin by się przestraszyła i została zmuszona do zmiany polityki - podkreślił. - Oczywiście jest to jakaś nowa jakość, ale na pewno ilościowo te protesty nie są na tyle duże, żeby mogły wstrząsnąć systemem - dodał.

Ekspert wskazał również, że w Chinach dochodzi do ponad stu tysięcy protestów rocznie. - One mają często gwałtowny przebieg - płonące radiowozy czy nawet niszczone komisariaty policji to nie jest jakieś nadzwyczajne wydarzenie - ocenił, dodając, że "przebieg i gwałtowność demonstracji nie są dla chińskiej władzy problemem". - Problemem może być to, że protesty się odbywają równocześnie w wielu miastach, mają wspólny mianownik i że pojawiają się tam hasła polityczne - skomentował.

Czytaj także:

Więcej w nagraniu.

Posłuchaj
10:46 PR24_mp3 2022_11_28-16-48-57.mp3 Dr Michał Bogusz o protestach przeciwko lockdownom covidowym w Chinach ("Świata pogląd"/Polskie Radio 24) 

* * *

Audycja: Świata pogląd

Prowadzący: Antoni Opaliński

Gość: dr Michał Bogusz (OSW)

Data emisji: 28.11.2022 r.

Godzina emisji: 16.47

ng//IAR//PAP

Zobacz także

Zobacz także